
Zarzut umyślnego spowodowania uszkodzenia ciała u 16-latka w postaci rany postrzałowej czaszki ze złamaniem jej kości podstawy usłyszał wczoraj w lubaczowskiej prokuraturze 19-letni mieszkaniec pow. lubaczowskiego. W maju br. trafił on chłopca w głowę z łuku. – Są kolegami i jest mu bardzo przykro, że doszło do takiego zdarzenia będącego w mojej ocenie wynikiem jego nieroztropnego zachowania – mówi Super Nowościom Maria Potoczna, Prokurator Rejonowy w Lubaczowie.
Jak dodała prokurator Potoczna, podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia i okazał skruchę. Za czyn, który zarzucają mu śledczy grozi do 5 lat więzienia. – Podejrzany chce dobrowolnie poddać się karze. Uzgodniono z nim wymiar kary 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata – potwierdza nam szefowa lubaczowskiej „rejonówki” i dodaje, że w okresie próby będzie miał orzeczony dozór kuratora.
„Chciał nastraszyć kolegów”
Do dramatycznego wypadku doszło 21 maja w Baszni Dolnej. 19-letni uczeń techniku, 16-latek i ich wspólny kolega umówili się wieczorem na spotkanie niedaleko „Kresowej Osady”. 19-latek wziął ze sobą łuk i 3 strzały. Gdy dotarł jako pierwszy w umówione miejsce i z odległości ok. 60 metrów zauważył nadchodzących kolegów – jak tłumaczył później policjantom, „chciał ich przestraszyć i dla żartu wycelował z łuku obok jednego z nich”. Niestety przeliczył się, bo strzała przeleciała przez zarośla i trafiła 16-latka prosto w czoło. Chłopak z tkwiącym w głowie metalowym grotem osunął się na ziemię, a przerażeni nastolatkowie natychmiast zadzwonili po pomoc. Na miejscu zjawiła się policja i karetka, która zabrała chłopca do szpitala. Okazało się, że metalowy grot wbił mu się w przestrzeń zatoki czołowej. 16-latek cały czas był przytomny. Chłopiec trafił najpierw do szpitala w Lubaczowie, skąd przetransportowano go do Centrum Urazowego w Rzeszowie, gdzie przeszedł operację. 19-letni sprawca po wykonaniu z nim czynności został zwolniony do domu, bo jak tłumaczył wówczas Super Nowościom mł. asp. Mateusz Maź, oficer prasowy lubaczowskiej policji, nie było przesłanek do jego zatrzymania, ponieważ nie było obawy, że mógłby uciec, ukrywać się lub zacierać ślady.
Umyślne z zamiarem ewentualnym
Dlaczego w zarzucie znalazła się „umyślność”, skoro czyn 19-latka, zgodnie z jego słowami miał być „żartem”, a nie postępowaniem celowym? W ocenie prokuratury działanie 19-latka było umyślne z zamiarem ewentualnym, bo strzelając z łuku nawet dla żartu musiał liczyć się z konsekwencjami swojego czynu.
Zapytaliśmy w lubaczowskiej prokuraturze o stan poszkodowanego chłopca. – Proces leczenia przebiegał prawidłowo, jest w stanie dobrym – potwierdziła nam prokurator Maria Potoczna. Do końca miesiąca śledczy zamierzają przesłać do sądu wniosek o skazanie 19-latka bez przeprowadzenia rozprawy.
Katarzyna Szczyrek


