Pieniądze czasem jednak śmierdzą

Teraz, gdy z powodu pandemii wielu Polaków straciło pracę, a inni zgodzili się na obniżenie swoich poborów by swoje miejsca pracy ratować, zaś minister finansów straszy nas nadchodzącym jeszcze większym kryzysem, politycy tak opcji rządzącej, jak i opozycji zadbali o pensje, ale swoje! Jeśli ktoś liczył na to, że ustawa podnosząca o około 40 procent pobory dla posłów, senatorów, członków rządu i prezydenta „spadnie” z porządku obrad Sejmu, to był zwyczajnie naiwny! Politycy bowiem potrafią zadbać, ale nie o nas, lecz o siebie! Za tym, by dostawali więcej kasy z naszych podatków głosowali poza bardzo nielicznymi wyjątkami także posłowie opozycyjni. No bo przecież można się i nawet trzeba z opcją rządzącą nie zgadzać, ale nie w kwestii podniesienia sobie pensji!

To zwyczajnie wstyd, że teraz, gdy polscy przedsiębiorcy walczą o utrzymanie się na rynku i zachowanie miejsc pracy swoich pracowników politycy nie zawahali się podnieść swe ręce za tym, by oni mogli więcej zarabiać! To doskonale pokazuje gdzie i za co mają nas Polaków posłowie i to, poza nielicznymi i chlubnymi wyjątkami, reprezentujący opcje polityczne od lewa do prawa. Otóż mają nas za tych, którzy są zobowiązani dawać im z naszych podatków coraz więcej, choć sami sobie mamy od ust odjąć. I mają nas głęboko, ale bynajmniej nie w sercach, tylko zgoła gdzie indziej.

Gdyby nasi politycy mieli odrobinę honoru, to nie tylko nie podwyższaliby sobie poborów, ale wręcz by sobie je obniżyli! Nie za karę, tylko dlatego, że tak zrobiło miliony Polaków, choć ceny rosną,a pandemia nie odpuszcza. Miliony naszych rodaków- lekarzy, piekarzy, kierowców, inżynierów, prawników, sklepikarzy, dziennikarzy i przedstawicieli innych profesji zgodziło się na to, by zarabiać mniej, ale nie stracić pracy. A co zrobili wybrańcy narodu? Ano to, co się im opłaciło, nie bacząc na to, że tym samym pokazali Polakom środkowy palec i to za ich własne pieniądze!

Starożytni mawiali „pecunia non olet”, czyli „pieniądze nie śmierdzą”. Otóż czasem Panie Posłanki i Panowie Posłowie – śmierdzą. Te, które sobie przyznaliście właśnie teraz potwornie cuchną zdradą i pazernością. Zdradziliście tych, którym obiecywaliście, że będziecie działać dla ich dobra, pokazaliście, że działacie dla swego dobra i dla swej kieszeni, a ludzie wcale Was nie obchodzą. Sprzedaliście honor i swoich wyborców za pieniądze, jak Judasz Jezusa za 30 srebrników. A największym wstydem w całej tej sytuacji jest to, że …wcale Wam nie jest wstyd.

Doprawdy pozazdrościć Wam dobrego samopoczucia i „przedsiębiorczości” za cudze pieniądze. Miejmy nadzieję, że Polacy Wam tego nie zapomną przy okazji kolejnych wyborów, gdy będziecie im bezczelnie obiecywać, jak to o nich zadbacie, kiedy Was wybiorą.

Redaktor Monika Kamińska

22 Responses to "Pieniądze czasem jednak śmierdzą"

Leave a Reply

Your email address will not be published.