
Po kuriozalnym komentarzu jednego z posłów opozycji, który stwierdził, że podwyżki im się należą, bo parlamentarzystom nie starcza na ubrania, w Internecie ruszyła akcja “Ubierz swojego posła”.
W piątek (piszemy o tym na str. 3) Sejm w błyskawicznym tempie przyjął ustawę o podwyżkach wynagrodzeń m.in. dla parlamentarzystów. Na posłanki i posłów opozycji, którzy w zdecydowanej większości poparli projekt Prawa i Sprawiedliwości, wylała się fala krytyki.
Część z nich próbowała się bronić używając mniej lub bardziej trafnych argumentów. Hitem okazała się wypowiedź jednego z posłów, który na łamach portalu OKO. Press stwierdził, że posłowie dokładają do polityki, dlatego te podwyżki po prostu im się należały: – Wyjazdy do okręgu, ubrania – bo jak jesteś politykiem, kupujesz więcej ubrań – skomentował anonimowy poseł.
„Syria, Białoruś, Bejrut to pikuś”
Kuriozalna wypowiedź parlamentarzysty nie uszła uwadze Aleksandra Twardowskiego, przedsiębiorcy, który w mediach społecznościowych chętnie komentuje bieżące wydarzenia polityczne.
W trosce o poselskie szafy zainicjował akcję „Ubierz swojego posła”. – Syria, Białoruś, ten wybuch w Bejrucie, to jest naprawdę pikuś przy tym, co muszą przeżywać nasi biedni polscy posłowie opozycji – ironizuje w nagraniu, które zamieścił w Internecie.
Dalej apeluje do „wszystkich osób dobrej woli”, aby w ramach akcji, ubrania, których nie noszą, przesłali na adres biura poselskiego posła opozycji ze swojego okręgu wyborczego.
Na końcu nagrania zapewnia, że sam także nie pozostanie obojętny na los posłów i jednemu z nich przekaże swoją marynarkę. – Wyślę tobie, drogi pośle, żebyś potem nie mówił, że w byle g****e musisz jeździć do klientów – mówi.
Akcja lotem błyskawicy obiegła media społecznościowe. Internauci wrzucają do sieci zdjęcia swoich szaf i deklarują przekazanie parlamentarzystom m.in. marynarek i koszul i zachęcają do tego kolejne osoby.
Podwyżki tak, ale nie teraz
Aleksander Twardowski nie kryje, że jego zdaniem parlamentarzyści zarabiają za mało, ale na przyznanie sobie podwyżek wybrali moment najgorszy z możliwych. Suchej nitki nie zostawia też na zachowaniu opozycji. – Głosowanie tej podwyżki przez opozycję zgodnie z partią rządzącą, teraz, błyskawicznie, bez żadnych dyskusji w Sejmie, to bezczelność. Ludzie tracą pracę przez wirusa. Przedsiębiorcy zamykają firmy, albo obniżają wynagrodzenia, aby nie zwalniać. Mamy ośmioprocentowy spadek PKB. I w takim momencie głosuje się podwyżki, a potem tłumaczy się to tym, że nie mają na ubrania? To było tak groteskowe, że uznałem iż trzeba wyśmiać – komentuje inicjator akcji “Ubierz swojego posła”.
Martyna Sokołowska



8 Responses to "Ubierz swojego posła! "