
Do przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen list napisali przedstawiciele światowej elity. Są pod nim podpisy pisarzy, aktorów, producentów filmowych, filozofów, reżyserów, historyków czy poetów z całego cywilizowanego świata. Dotyczy on Polski i niestety nie jest pochwałą dla niej. Jest to bowiem list solidarności z osobami LGBT i protestu wobec tego, co teraz dzieje się w Polsce na tym polu. – Wzywamy Komisję Europejską do natychmiastowego podjęcia kroków w obronie podstawowych europejskich wartości – równości, niedyskryminacji, szacunku dla mniejszości – które zostały w Polsce pogwałcone. Prawa osób LGBT+ są prawami człowieka i jako takie powinny być chronione – piszą autorzy listu.
– Wyrażamy swoje oburzenie represjami wymierzonymi w społeczność LGBT w Polsce (…). Wyrażamy głębokie zaniepokojenie o przyszłość demokracji w Polsce, kraju o godnej podziwu historii walki o wolność i oporu wobec totalitaryzmu – tak zaczyna się list do szefowej Komisji Europejskiej, a dalej następuje opis ostatnich wydarzeń w naszym kraju, które niestety miały naprawdę miejsce. Mowa o zatrzymaniu prawie 50 osób i stosowaniu wobec nich przemocy, choć brały udział w pokojowej demonstracji wyrażającej solidarność z aktywistką LGBT Margot.
Dalej autorzy listu nie kryją kto tak naprawdę stoi za szerzeniem w Polsce homofobii i zachęcaniu agresji wobec osób LGBT. – Homofobiczna agresja w Polsce wzrasta, ponieważ jest wzmacniana przez rządzącą partię, która uczyniła z mniejszości seksualnych kozła ofiarnego, nie troszcząc się o bezpieczeństwo i dobrostan tych obywatelek i obywateli (…). Wzywamy polski rząd, by przestał obierać sobie za cel mniejszości seksualne, by przestał wspierać organizacje propagujące homofobię, a także by pociągnął do odpowiedzialności osoby stojące za bezprawnymi i brutalnymi zatrzymaniami z 7 sierpnia 2020 roku – apelują do polityków partii rządzącej autorzy listu.
Warto wspomnieć, kim owi autorzy są. Otóż to światowa elita! List podpisała naturalnie polska noblistka Olga Tokarczuk, ale widnieją pod nim podpisy także znanych reżyserek: Agnieszki Holland i Małgorzaty Szumowskiej, pisarki Doroty Masłowskiej, czy filozofa Andrzeja Ledera. Jednak list podpisały także, a może przede wszystkim światowe sławy z całego cywilizowanego świata, takie jak aktor Ed Harris, Pedro Almodóvar hiszpański producent filmowy, Sophie Calle pisarka i artystka francuska, Richard Flanagan australijski pisarz, czy angielski aktor James Norton oraz wielu innych znanych i uznanych ludzi ze świata sztuki. Teraz powinniśmy zadać sobie wszyscy pytanie: czym dla nas, Polaków jest taki list. Otóż jest on …wstydem.
Monika Kamińska



17 Responses to "List protestu wobec homofobii w Polsce"