R

ozpoczął się proces budowy 8,5-kilometrowej obwodnicy Kolbuszowej w ciągu drogi krajowej nr 9. Szacunkowy koszt inwestycji to 255 mln zł, wychodzi więc trzydzieści milionów za kilometr. Nowym traktem mamy pojechać w 2028 r. To pierwsze przedsięwzięcie na Podkarpaciu, które jest realizowane w ramach Programu Stu Obwodnic. Następna w kolejce jest droga, która ominie Nową Dębę.
Generalna Dyrekcja Dróg i Krajowych właśnie opublikowała zaproszenie do składania ofert w przetargu na wykonanie pierwszego etapu dokumentacji na budowę obwodnicy Kolbuszowej. Chodzi o studium korytarzowe wraz z uwarunkowaniami środowiskowymi. – To powinno zakończyć się w 2023 r. uzyskaniem decyzji środowiskowej – mówi Bogdan Tarnawski, dyrektor rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – Następnym etapem będzie sporządzenie koncepcji obwodnicy z rozległymi badaniami hydrologicznymi i geologicznymi. Dokument ten będzie służył do ogłoszenia przetargu na realizację inwestycji w systemie „zaprojektuj i buduj”. Zakładamy, że roboty budowlane ruszą w 2026 r. i potrwają dwa lata. – Wstępne szacunki mówią, że zadanie to obejmuje budowę drogi o długości ok. 8,5 km długości o wartości 255 mln zł – Jeśli chodzi o trasę przyszłej obwodnicy, to wykonawca studium korytarzowego będzie miał na celu określenie czterech wariantów po stronie wschodniej i tylu samo po zachodniej. Spośród nich zostaną wybrane cztery opcje, z których, m.in. w wyniku konsultacji społecznych, wyłonimy jeden – wyjaśnia dyrektor Tarnawski. Zbigniew Chmielowiec, wieloletni burmistrz Kolbuszowej, dziś poseł, zapewnia, że budowa obwodnicy jest nieodwracalna. – Tu nie ma odwrotu – przekonuje. – Nie wyobrażam sobie, żeby ewentualna nowa ekipa rządowa zrezygnowała z tego zadania. Po prostu nie wierzę w to. Będziemy robić cykliczne spotkania w tej sprawie żeby mieszkańcy nie myśleli, że robimy coś poza ich plecami. Chcemy być otwarci. Przy okazji pragnę zdementować plotki: nie mam działki na żadnym z ewentualnych wariantów tej drogi – podkreśla poseł. Satysfakcji nie kryje też Stanisław Nowak, lokalny przedsiębiorca, który dekadę temu stworzył społeczny komitet budowy obwodnicy Kolbuszowej. – Cieszy mnie to, bo dla mnie ważny jest rozwój miasta – zaznacza. – Obwodnica oznaczać będzie nie tylko łatwość w komunikacji, ale także nowe miejsca pracy, które z pewnością się tu pojawią. Konsekwencją tego będą ludzie, którzy mając zatrudnienie i fantastyczny dojazd, będą się tu osiedlać.
Paweł Galek



2 Responses to "Obwodnicą pojedziemy za 8 lat"