
W sobotę na trasie pomiędzy Kleszczowem a Gliwicami (woj. śląskie) doszło do potwornego wypadku. W wyniku zderzenia autokaru z busem 7 osób zostało rannych, a 9 zginęło. Większość z ofiar pochodzi z naszego województwa: 4 z powiatu lubaczowskiego, 2 z jarosławskiego i 1 ze strzyżowskiego. Pozostali to: jedna osoba z woj. lubuskiego oraz kierowca – obywatel Słowenii. Dziś ma ruszyć śledztwo w sprawie wypadku. Przesłuchany zostanie kierowca, którego zachowanie mogło doprowadzić do tej tragedii.
Dramatyczny wypadek rozegrał się około godz. 22.30, na drodze krajowej numer 88, na wysokości węzła Kleszczów, gdzie biegnąca z Gliwic droga krajowa nr 88 łączy się z autostradą A4. – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że bus jadący od Gliwic w stronę Wrocławia, przewrócił się na jezdnię i sunąc po niej znalazł się na przeciwległym pasie ruchu – informuje podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy Komendy Miejskiej w Gliwicach. Policjanci przypuszczają, że kierowca busa – Renault traffic stracił panowanie nad pojazdem, ratował się, aby nie wpaść na pobocze. Niestety jego pojazd przewrócił się na bok, sunąc po asfalcie wjechał przed autokar. – Siła uderzenia była tak duża, że bus został całkowicie zmiażdżony. Niestety, zginęły wszystkie osoby, które nim podróżowały. Łącznie 9 osób. Rannych zostało również 6 pasażerów autokaru i kierowca, który został przetransportowany do szpitala śmigłowcem – dodaje.
Mundurowi całą noc pracowali na miejscu zdarzenia. Przeprowadzone oględziny oraz zabezpieczone ślady mają pomóc ustalić dokładne okoliczności tego tragicznego zdarzenia, a przede wszystkim wyjaśnić, dlaczego bus przewrócił się na jezdnię.
Wśród ofiar 4 kobiety i 5 mężczyzn
Już w nocy z soboty na niedzielę trwała identyfikacja ofiar. Wszystkie są osobami dorosłymi. W niedzielę rano wojewoda podkarpacki otrzymała wiadomość, że ofiary tragicznego wypadku na Śląsku, w większości (7 osób) pochodziły z województwa podkarpackiego. „Do zderzenia busa i autokaru doszło na drodze krajowej numer 88, na odcinku Kleszczów – Gliwice w województwie śląskim. Dziewięć osób podróżujących busem zginęło. Ofiary wypadku to 4 osoby z powiatu lubaczowskiego, 2 z jarosławskiego i 1 ze strzyżowskiego. Kolejne dwie ofiary wypadku to 1 osoba z województwa lubuskiego i kierowca – obywatel Słowenii, który posiadał Kartę Polaka” – przekazała w komunikacie Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego. Wojewoda Ewa Leniart w porozumieniu z władzami samorządowymi uruchomiła pomoc psychologiczną dla bliskich ofiar. – Na chwilę obecną wiemy, że to 5 mężczyzn i 4 kobiety. Wszyscy zamieszkiwali nasze województwo. Sytuacja jest z pewnością tragiczna, bo w większości to osoby bardzo młode – powiedziała w rozmowie z nami Małgorzata Waksmundzka-Szarek.
Na wczorajszej konferencji prasowej komendant miejski policji w Gliwicach insp. Marek Nowakowski przekazał, że są nimi osoby urodzone w przekroju roczników od 1961 do 1974. – Możemy domniemywać, że jechali do pracy, na co wskazują przedmioty, które mieli przy sobie, ale jest to w dalszym ciągu przedmiotem naszego dochodzenia – zaznaczył.
Drugim pojazdem, który brał udział w wypadku jechało razem z kierowcą, 49 osób. Autokarem podróżowali do Rudy Śląskiej pracownicy firmy ochroniarskiej wracający z Wrocławia, gdzie zabezpieczali mecz. Siedem z nich zostało przewiezionych do szpitali. – Są w stabilnym stanie, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – poinformowali w niedzielę przedstawiciele policji oraz wojewody śląskiego. Poszkodowani mają głównie złamania i otarcia. W najpoważniejszym stanie jest kierowca, który po wypadku został uwięziony w kabinie, skąd uwolnili go strażacy. Mężczyznę przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
Nie brał udziału w wypadku, ale mógł go spowodować
W niedzielę przed południem prokuratura poinformowała o zatrzymaniu jednej osoby. To kierowca samochodu, który nie brał udziału w zdarzeniu, ale jego zachowanie mogło je spowodować. Z informacji podanych przez TVN24 znajdował się on na miejscu zdarzenia, gdy pojawiły się służby i sam poinformował policję, że niejako uczestniczył w tym zdarzeniu. – Prawdopodobnie prowadził manewr wyprzedzania, ale weryfikujemy dopiero to przypuszczenie – stwierdził komendant gliwickiej komendy. Dziś mężczyzna ma zostać przesłuchany. Jak przekazała gliwicka prokuratura, prawdopodobnie wtedy zapadnie również formalna decyzja o wszczęciu śledztwa w sprawie wypadku na drodze krajowej nr 88 – Postępowanie będzie prowadziła Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód. Na miejscu w dalszym ciągu trwają czynności. Decyzja o wszczęciu postępowania prawdopodobnie zapadnie jutro rano – podała w niedzielę Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Przypuszczalnie będzie prowadzone pod kątem art. 173 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.
Wioletta Kruk


