
Uczniowie będą dbać o mycie oraz dezynfekcję rąk. Fot. pixabay
Bez uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego, dzwonków między lekcjami. Za to z ograniczoną możliwością przemieszczania się uczniów i przerwami o różnych porach – tak będzie wyglądać nowa rzeczywistości w szkołach. – Na dziś najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo uczniów oraz pracowników. Trzeba zrobić wszystko, aby je zapewnić – podkreśla Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Rzeszowie. Już we wtorek dzieci i młodzież wrócą do swoich ławek. Choć nie było to łatwe, samorządowcy przekonują, że placówki są przygotowane.
– Do powrotu do szkół szykujemy się od wielu tygodni, a co więcej w okresie wakacji część naszych placówek miała dyżur wakacyjny jak np. przedszkola. Opracowaliśmy szereg procedur, planów i strategii na okoliczność wystąpienia zachorowań lub zagrożenia ich wystąpienia – mówi Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych. -Wyposażyliśmy się w maseczki, przyłbice i środki dezynfekcyjne. Przed rozpoczęciem nauki placówki zostaną zdezynfekowane – podkreśla.
1 września będzie inny niż zwykle, bo bez uroczystego rozpoczęcia roku. Dzieci od razu udadzą się do swoich klas, gdzie spotkają się z wychowawcami. Zmienią się też inne zwyczaje. Jak poinformował burmistrz Romowicz, rodzice lub opiekunowie przyprowadzający i odbierający dziecko z placówki nie będą mogli do niej wejść. Uczniów przy drzwiach placówki będą odbierać jej pracownicy. Tam gdzie będzie to możliwe, wejścia do szkół mają zostać rozdzielone. W trakcie dnia uczniowie danej klasy nie będą przemieszczać się między poszczególnymi salami, bo to nauczyciele będą do nich przychodzić. Z kolei na przerwach, będą zachęcani do pozostania w klasach – pod opieką nauczycieli.
Czy uczniowie mogą czuć się bezpieczni? – Przede wszystkim rodzice mogą czuć, że ich dzieci będą bezpieczne. Zrobimy wszystko, aby zachować najwyższe standardy bezpieczeństwa. Choć to wcale nie wyklucza wystąpienia zachorowań. Będziemy reagować na bieżąco – zapewnia Bartosz Romowicz. Jak twierdzi, rozważał też przesiewowe badania dla wszystkich uczniów, nauczycieli i pracowników administracyjnych, ale po rozmowach z osobami bardziej doświadczonymi i zajmującymi się tematem COVID-19 odstąpił od pomysłu. – Koszty byłyby wysokie, zaś wiarygodność testów niekoniecznie satysfakcjonująca – tłumaczy.
Przerwy o różnych porach
W Rzeszowie narada z dyrektorami odbyła się w środę. – Zaproponowaliśmy swoje rekomendacje, w których zawieramy informacje m.in. o tym, kto może przyjść do szkoły (wyłącznie osoby zdrowe i bezobjawowe), ograniczaniu przebywania osób z zewnątrz, stosowaniu środków dezynfekcji, czy zachowywaniu odpowiedniego dystansu – wymienia Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Rzeszowie.
Władze miasta apelują o nieorganizowanie żadnych akademii z okazji pierwszego dnia szkoły. Namawiają także, aby starać się ograniczać przemieszczanie się po budynku oraz spotykanie się dzieci w ciągach komunikacyjnych. – Potrzebne jest rozwiązanie, aby uczniowie nie wychodzili o tej samej porze na przerwę. Można sobie pozwolić na różny rozkład dnia, ale dzwonek to uniemożliwia, dlatego zasugerowaliśmy, aby tam gdzie to możliwe, z nich zrezygnować i zblokować przedmioty – tłumaczy Zbigniew Bury. Jak to ma wyglądać w praktyce? – Jeżeli mamy 2 – 3 godziny języka polskiego, dyrektor może pozwolić nauczycielowi , aby ten samodzielnie wyznaczył przerwę w tym czasie, a przy okazji sam z niej skorzystał – wyjaśnia dyrektor Wydziału Edukacji.
Podkreśla, że konieczna jest zmiana myślenia. – Podstawowym i najważniejszym warunkiem jest teraz bezpieczeństwo i zdrowie. Niektóre kwestie według nas mogą zostać odsunięte na dalszy plan, bo co z tego, że dziecko będzie miało wiedzę jeśli będzie chore? – pyta.
Zamiast telefonu, mail do Sanepidu
Kilka tygodni temu Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zarekomendował zakładanie w szkołach przyłbic. – Nie do końca przekonuje nas ta rekomendacja. Częściowo wyposażyliśmy nasze szkoły i przedszkola w przyłbice, a także maseczki wielokrotnego użytku jeszcze w trakcie pandemii. Wydaje mi się jednak, że nauczyciele mogą użyć maseczki, z której korzystają, np. idąc do sklepu – ocenia dyr. Bury.
Organ prowadzący pozostawił tę kwestię w gestii dyrektora. – Dokładny zapis brzmi: „Wojewódzki Inspektor Sanitarny rekomenduje, aby nauczyciele nosili przyłbice lub maseczki. Dyrektor szkoły może zarządzić, aby podczas przebywania podczas przebywania na terenie budynku takie środki ochrony mieli zapewnione także uczniowie” – przytacza dyr. rzeszowskiego Wydziału Edukacji.
Co ważne, udało się rozwiązać problem komunikacji pomiędzy szkołą a Sanepidem. – Zastępca PIS, który uczestniczył w naradzie, uznał, że lepszą i bezpieczniejszą drogą będzie dedykowany mail. Wspólnie ustaliliśmy schemat komunikacji, który nie dość, że pozostawi po sobie pewien ślad, to też będzie skuteczniejszy. Podanie numeru telefonu może załagodzić sprawę, ale nie musi oznaczać, że dyrektor się dodzwoni – nie ma złudzeń Bury.
wk



5 Responses to "Szkoły w gotowości przed 1 września"