
Rzeszowscy policjanci zostali wezwani do hipermarketu przy ul. Rejtana, gdzie obcy mężczyzna miał nagabywać robiącą tam zakupy kobietę. Okazało się, że to… funkcjonariusz policji. – 34-latek wobec którego interweniowali funkcjonariusze, a który z relacji zawiadamiających nas osób miał próbować fotografować i filmować miejsca intymne kobiety, jest policjantem – potwierdza nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji.
Do zdarzenia doszło wieczorem. Poszkodowana kobieta robiła zakupy razem z mężem. W pewnym momencie mężczyzna miał zauważyć, że ktoś wkłada telefon komórkowy pod sukienkę jego żony robiąc zdjęcia i nagrywając filmik. Zatrzymał go z pomocą ochroniarza hipermarketu i wezwał policję. Mężczyzna trafił na komendę i wtedy okazało się, że to… 34-letni funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie – dzielnicowy drugiego Komisariatu Policji – Osoby zawiadamiające zostały przesłuchane i wszczęte zostały czynności wyjaśniające w kierunku artykułu 140 Kodeksu wykroczeń, to jest nieobyczajnego wybryku – mówi nadkomisarz Szeląg. Artykuł ten mówi, że: „Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1 tys. 500 zł albo karze nagany”. – Wszystkie materiały, które zgromadziliśmy do tej pory zostały przesłane do prokuratury w celu powtórnej oceny prawno-karnej – mówi rzecznik rzeszowskiej policji dodając, że – Niezależnie od tego komendant polecić wszcząć wewnętrzne postępowanie w kierunku naruszenia zasad etyki zawodowej – kończy Szeląg.
ksz



22 Responses to "Policjant miał włożyć kobiecie telefon pod sukienkę, robić zdjęcia i nagrywać"