
Dzieci z osiedla Gamrat w Jaśle nie będą miały łatwej i bezpiecznej drogi do przedszkola i szkoły. Aby ominąć zniszczony przez nawałnicę chodnik będą… musiały poruszać się ruchliwą jezdnią.
Chodzi o fragment chodnika przy ulicy Mickiewicza, który należy do powiatu. 27 czerwca w wyniku intensywnej wichury, wiatr wyrwał z korzeniami i powalił drzewo, tworząc wielką wyrwę w chodniku i jezdni. Na osiedlu jest przedszkole i szkoła podstawowa, do obu placówek wiedzie ów chodnik. Trasę pokonują małe, kilkuletnie dzieci, nie każde z rodzicem. – To bardzo niebezpieczna sytuacja, która może skończyć się nieszczęściem, a nawet tragedią. Trzy miesiące czasu, to okres dość długi i remont powinien być wykonany na wakacjach – komentuje Maria Kluz, miejska radna, która zainteresowała się sprawą. – Miałam wiele telefonów i zapytań od zdenerwowanych rodziców bardzo zaniepokojonych o swoje dzieci, które teraz będą musiały pokonywać tę trasę w drodze do szkoły – relacjonuje nasza rozmówczyni.
Zapewnienia starosty
– Usunięcie awarii nie jest takie proste – komentuje Adam Pawluś, starosta jasielski, który po naszej interwencji zobowiązał się do pilnej interwencji w tej sprawie. – Osobiście pojadę na miejsce i zrobię co w mojej mocy, aby poprawić bezpieczeństwo na wspomnianym odcinku. Może uda się wytyczyć jakąś alternatywną trasę. Nie obiecuję, że się uda, ale spróbujemy i zrobimy co w naszej mocy – zapewnia nas starosta jasielski, Adam Pawluś. Na usunięcie szkody powiat może starać się o pieniądze od wojewody. – Złożyliśmy stosowny wniosek i czekamy na jego rozpatrzenie i weryfikację Teren został zabezpieczony barierą i znakami, zrobiliśmy co na tę chwilę mogliśmy – dodaje. Koszt remontu uszkodzonego chodnika i jezdni oszacowano na około 2,5 mln zł. To dla urzędu spory wydatek, dlatego czeka on na wsparcie od wojewody. Jak informuje Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiej, odpowiednia komisja planuje dokonać weryfikacji protokołów komisji z powiatu jasielskiego na początku przyszłego tygodnia.
ms



3 Responses to "Chodnik, a w nim… dziura, drzewo i rura"