
Do 10 lat więzienia grozi zamieszanym w aferę podkarpacką byłym funkcjonariuszom rzeszowskiego Centralnego Biura Śledczego Policji i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy zdaniem śledczych mieli roztaczać „parasol ochronny” nad podkarpackim seksbiznesem braci R. z Ukrainy. W zamian miał być seks, tańce erotyczne i imprezy z prostytutkami. Na ławie oskarżonych zasiądzie 6 osób.
Akt oskarżenia przeciwko pięciu byłym policjantom CBŚP i byłemu funkcjonariuszowi CBA skierował w poniedziałek do Sądu Okręgowego w Tarnowie Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Na ławie oskarżonych tarnowskiego sądu zasiądą: Daniel Ś., były naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej Zarządu w Rzeszowie CBŚP, Krzysztof B., były naczelnik Zarządu w Rzeszowie CBŚP, Damian W. były naczelnik Zarządu w Białymstoku CBŚP (uprzednio wieloletni naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Zarządu w Rzeszowie CBŚP), Piotr J., były naczelnik Zarządu w Rzeszowie CBŚP (uprzednio wieloletni naczelnik Wydziału Zamiejscowego w Przemyślu Zarządu w Rzeszowie CBŚP), a także Robert P., były dyrektor Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie (uprzednio wieloletni funkcjonariusz Zarządu w Rzeszowie CBŚ KGP) i Ryszard J., były naczelnik Wydziału w Rzeszowie Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji – jednostki powołanej do zwalczania przestępczości wśród funkcjonariuszy (uprzednio wieloletni funkcjonariusz Zarządu w Rzeszowie CBŚ KGP). Śledczy zarzucili im przestępstwa o charakterze korupcyjnym, które w większości dotyczą okresu od 2014 – 2016 roku oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Czyny zarzucone Danielowi Ś. sięgają roku 2000. Daniel Ś., Krzysztof B., Ryszard J. oraz Robert P. przez szereg lat (począwszy od roku 1995) pracowali w jednym wydziale będącym pierwowzorem Centralnego Biura Śledczego Policji.
Gromadzenie materiału dowodowego w tej sprawie trwało od 2012 r. Od kwietnia 2016 r. – od kiedy sprawę przejął małopolski wydział Prokuratury Krajowej, jak czytamy w komunikacie PK „trwały intensywne czynności śledcze, w szczególności o charakterze niejawnym, prowadzone osobiście przez prokuratora i zlecane do wykonania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”. Materiał dowodowy, który zgromadzono w tym czasie obejmuje kilkaset tomów akt jawnych i niejawnych. Część jawna aktu oskarżenia liczy 164 strony, natomiast jego uzasadnienie o klauzuli „ściśle tajne” – 633.
Płacili seksem?
Z aktu oskarżenia wynika, że policjanci mieli być opłacani przez Aleksieja R. i Jewgenija R. (skazanych za te czyny prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Tarnowie 8 maja 2018 r.). Korzyściami miały być usługi seksualne w postaci stosunków płciowych świadczonych przez osoby zatrudnione w agencjach towarzyskich prowadzonych przez braci R.., tańce erotyczne wykonywane przez striptizerki zatrudnione w ich agencjach towarzyskich, alkohol, posiłki, przekąski i imprezy towarzyskie z udziałem prostytutek. – Korzyści te były przyjmowane w zamian za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa, a polegające na zaniechaniu prowadzenia czynności służbowych i nadawania biegu posiadanym informacjom o kierowaniu przez Aleksieja R. i Jewgenija R. międzynarodową zorganizowaną grupą przestępczą mającą na celu popełnianie przestępstw m. in. przeciwko wolności seksualnej i obyczajności (czerpanie korzyści z cudzego nierządu) – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.
Przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków?
Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, oskarżeni o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków Robert P. i Ryszard J. mieli chronić kolegów. W przypadku tego pierwszego miało to polegać „na przekazywaniu i ujawnianiu Danielowi Ś. informacji o wpływających do Delegatury CBA w Rzeszowie materiałach świadczących o jego przestępczej działalności. Tym samym Robert P. działał na szkodę interesu publicznego w postaci m. in. umożliwienia dalszego zajmowania funkcji publicznej przez podejrzanego Daniela Ś. i podejrzanego Krzysztofa B. mimo posiadania wiedzy o ich przestępczej działalności”. W przypadku Ryszarda J. – na „zaniechaniu prowadzenia w stosunku do wymienionych osób czynności służbowych i przekazywaniu informacji o wpływających do Wydziału w Rzeszowie Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji materiałach świadczących o przestępczej działalności Daniela Ś.”
Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, na różnych jego etapach, stosowane były środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania wobec wszystkich podejrzanych objętych aktem oskarżenia.
ksz



15 Responses to "Policjanci chronili sutenerów w zamian za usługi seksualne?"