
Fot. Monika Kamińska
W jarosławskim Centrum Ratownictwa Medycznego działacze Antypartii spotkali się z sympatykami tego ruchu z Podkarpacia, by omówić strategię budowania jego struktur w regionie. – Stawiamy na ludzi aktywnych, którzy wiedzą czego chcą, a czego nie chcą w polskim systemie politycznym – mówił na spotkaniu lider Antypartii, Marek Ciesielczyk, tarnowski radny od wielu kadencji.
Antypartia to stowarzyszenie, które jak podkreślał jego przewodniczący, Marek Ciesielczyk ma skupiać ludzi niezadowolonych z obecnego systemu partyjnego w Polsce. – Nie jesteśmy anarchistami – zastrzegł. – Nie chcemy „rozwalać” systemu, tylko go zmienić na taki, który będzie sprawiedliwy i transparentny -wyjaśniał. Szczegółowy opis tego co chciałaby zmienić w polskiej polityce Antypartia znajdziemy na stronie www.oburzeni.pl. – Antypartia domaga się gruntowanej reformy polskiego systemu politycznego. Chce m.in., by każde referendum było bezprogowe (jak np. w Szwajcarii), a jego wynik wiążący dla władzy. Nowe ugrupowanie żąda zmiany obecnej, niedemokratycznej ordynacji wyborczej na większościową, ograniczenia liczby kadencji parlamentarzystów do dwóch, zniesienia wszelkich immunitetów, chroniących przedstawicieli władzy przed odpowiedzialnością sądową, dwukrotnego obniżenia wynagrodzenia parlamentarzystów do poziomu średniej krajowej (tj. do ok. 5 tys. zł miesięcznie), likwidacji wielomilionowych subwencji partyjnych, wprowadzenia faktycznej odpowiedzialności karnej i finansowej sędziów, prokuratorów i urzędników za błędne decyzje, bezpośredniego wyboru prezesów sądów i szefów prokuratur, zniwelowania niczym nie uzasadnionych dysproporcji w wynagrodzeniu Polaków, zniesienia podatku PIT i CIT, wprowadzenia dobrowolności składek ZUS i konkurencji ubezpieczeniowej w Polsce, Zakończenia dyskryminacji polskich rolników przez UE, likwidacji Parlamentu Europejskiego i innych pasożytniczych instytucji unijnych, odszkodowań wojennych od Niemców, wprowadzenia oceny placówek ochrony zdrowia nie na podstawie kosztów, ale parametrów jakościowo-kosztowych (np. koszty vs. ilość/szybkość wyleczeń itp.) – czytamy na wspomnianej stronie.
Chcą trafić do Sejmu
Docelowo Antypartia miałaby jednak stać się… partią i trafić do Sejmu. – To jest możliwe -przekonywał Marek Ciesielczyk w Jarosławiu. – Ruchy oddolne, obywatelskie cieszą się w Polsce dużym zainteresowaniem i poparciem, jak widać było choćby po Kukiz’15, który jednak wielu rozczarował – zauważył. – Uważamy, że nie musimy naszej Antypartii „firmować” żadną znaną w całej Polsce twarzą. Wystarczy, że będą w niej działać i porządnie pracować na jej rzecz ludzie znani lokalnie i na takich stawiamy – podkreślał. Zdaniem przewodniczącego Antypartii sukces ruchowi może zapewnić sprawny system działania w 41 okręgach wyborczych, które mamy w kraju zbudowany na działaczach działających na poziomach gmin, miast i powiatów. – Zapraszamy wszystkich, którzy dziś są niezadowoleni z tego co dzieje się na polskiej scenie politycznej i nie identyfikują się z żadną partią. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i aktywnych ludzi – zachęcał M. Ciesielczyk. Zebrani na spotkaniu zadeklarowali chęć pracy na rzecz ruchu i wszystko wskazuje na to, że struktury Antypartii na Podkarpaciu już się budują.
emka



9 Responses to "Antypartia buduje struktury na Podkarpaciu"