Nie dla ustawy „Bezkarność plus”

Członkowie Klubu Konfederacji z Tarnobrzegu przyszli przed lokalne biuro Prawa i Sprawiedliwości, aby wyrazić sprzeciw dla nowelizacji ustawy „Bezkarność plus”. Fot. Archiwum

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 godzi w praworządność. Tak uważają członkowie i sympatycy Konfederacji, którzy w całym kraju przyszli pod biura Prawa i Sprawiedliwości, aby zamanifestować sprzeciw dla nowelizacji tych przepisów.

Konfederaci mówią o „antycovidowej” ustawie „Bezprawie plus” lub „Bezkarność plus”. Dlaczego?

Główne zastrzeżenia konfederatów dotyczą artykułu, który brzmi: „Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione.”

Ustawa budzi ogromne kontrowersje, bowiem zdaniem Klubu Konfederacji jest ona cichym przyzwoleniem na bezkarność władzy. Wszak każdy czyn można usprawiedliwić działaniem w tzw. interesie publicznym.

Jedni nazywają ten zapis skandalem, inni kuriozum. W poniedziałek, 15 września, w wielu miastach w całej Polsce, pod biurami Prawa i Sprawiedliwości, członkowie Klubów Konfederacji zorganizowali konferencje, aby sprzeciwić się nowelizacji ustawy „antycovidowej”.

– Konstrukcja tego przepisu już sama w sobie nasuwa wiele różnego rodzaju wątpliwości – mówi Małgorzata Zych, lider Klubu Konfederacji w Tarnobrzegu. – Eksperci wskazują na to, że będzie można w dowolny sposób interpretować te przepisy i zwalniać z odpowiedzialności urzędników, którzy nie wykonują aktualnie obowiązującego prawa, czy też naruszają po prostu obowiązki służbowe, w sytuacji, gdy zajdzie jakiekolwiek podejrzenie, że ta osoba działała w związku ze zwalczaniem pandemii COVID-19. Wiele postępowań prokuratorskich może być umarzanych już na samym wstępie, paraliżuje to również pracę takich służb jak CBA, CBŚ.

Zdaniem przedstawicielki Konfederacji ustawa ta może przyczynić się do ograniczenia praw obywatelskich, do rezygnacji z podejmowania różnych pozytywnych działań, także na szczeblu samorządowym. Np. nasi lokalni włodarze będą mogli wymigać się od realizacji różnego rodzaju inwestycji, tylko gdy powołają się na sytuację pandemii COVID-19.

Wśród opinii innych osób, które w poniedziałek także zdecydowały się zaprotestować przeciwko nowelizacji ustawy są też takie głosy, że być może rząd boi się oceny swoich działań z ostatnich miesięcy lub obawia się tego, co będzie musiał robić w najbliższych miesiącach.

– Ta nowelizacja może przyczynić się do anarchii po prostu. Może przyczynić się do tego, że zalegalizujemy działania niezgodne z prawem, działania bezprawne i to najwyższych funkcjonariuszy państwowych, czy samorządowych – mówi Małgorzata Zych.

mrok

One Response to "Nie dla ustawy „Bezkarność plus”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.