
Odpowiedzialność za straty powodzian, którym żywioł zniszczył dorobek życia w 2010 r. ponosi Skarb Państwa. Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpatrując pozew zbiorowy poszkodowanych przez kataklizm z rejonu Tarnobrzega, Sandomierza i Gorzyc. Wyrok jest prawomocny.
Roszczenia powodzian z rejonu Tarnobrzega, Sandomierza i Gorzyc skierowane były do reprezentujących Skarb Państwa: województwa świętokrzyskiego, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie i Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach oraz do powiatu sandomierskiego i gminy miejskiej Sandomierz. Zaraz po powodzi podpisaniem się pod pozwem, którego inicjatorem był Zbigniew Rusak, przedsiębiorca z Sandomierza było kilkuset poszkodowanych, ostatecznie, złożyło go 26 osób, z czego jedna zmarła w trakcie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Krakowie sprawy.
Batalia sądowa powodzian trwała 10 lat. Kilka dni temu, Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał prawomocny wyrok uznający odpowiedzialność Skarbu Państwa za wystąpienie powodzi w 2010 roku.
Zbigniew Rusak nie kryje, że sygnatariusze pozwu od początku byli przekonani, że mają dowody na to, iż doszło do zaniedbań, które doprowadziły do tragedii. Wydany 10 lat po powodzi wyrok jest według niego dowodem na to, że z państwowymi instytucjami można wygrać. Przedsiębiorca nie kryje także, że wszyscy, którzy odważyli się na tę walkę, odczuwają po wyroku ogromną satysfakcję i są przekonani, że proces miał wpływ na podniesienie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego mieszkańców terenów popowodziowych u styku województw podkarpackiego i świętokrzyskiego. Wykonane ekspertyzy i inne dowody w sprawie przyczyniły się do tego, że podniesiono i wzmocniono wały, usunięto krzewy z międzywala, które powodowały piętrzenie się podniesionej wody na Wiśle.
Pozew powodzian z regionu Tarnobrzega, Sandomierza i Gorzyc był pionierską inicjatywą zbiorą.
– Ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym weszła w życie 1 września 2010 roku. Miała wiele niedociągnięć. Podczas procesu usunięto z ustawy wady prawne. My to wszystko przerobiliśmy na własnej skórze – przyznaje Zbigniew Rusak.
Co daje powodzianom prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie?
Oprócz satysfakcji, otwiera im drogę do ubiegania się o odszkodowanie finansowe od Skarbu Państwa za poniesione przez kataklizm straty.
Sygnatariusze pozwu zbiorowego zapowiadają, że jeszcze w tym miesiącu ustanowią pełnomocnictwa w dochodzeniu roszczeń. Dla grupy liczącej 25 osób, łączna kwota odszkodowań, o które zamierzają wystąpić szacowana jest na od 30 do 50 mln zł. Wysokość strat poszczególnych osób jest jednak bardzo zróżnicowana i sięga od 100 tys. do 2 mln zł.
mrok


