
„Pierwszym i podstawowym problemem jaki pojawił się wraz zatrudnieniem pani Barbary Rogowskiej jako p.o. dyrektora Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 i w Rzeszowie, a obecnie jako dyrektora jest stosowanie mobbingu wobec pracowników Szpitala” – czytamy w przesłanym do redakcji piśmie.
O jakiego rodzaju mobbing chodzi? „Polegający na nękaniu i zastraszani pracowników, wywołujący u nich zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujący i mający na celu poniżenie i ośmieszenie pracowników, izolowanie ich lub eliminowanie z zespołu współpracowników. Takie działania wywołują (…) bezsilność i zdenerwowanie. Niedzielny wieczór jest koszmarem, bo już w poniedziałek spotkają szefa, który na każdym kroku będzie negował ich umiejętności” – czytamy. Anonimowi pracownicy przypominają w liście, że zarządzająca ich szpitalem w poprzednich miejscach pracy też była skonfliktowana z załogą i oskarżana o mobbing. Pracownicy piszą ponadto, że „kolejne negatywne działania godzące w godność człowieka,” dyrektor kieruje „przeciwko osobom, które osiągnęły wiek emerytalny. Osoby te są bowiem szykanowane i szantażowane emocjonalnie i w ten sposób zmuszane do przejścia na emeryturę. W tym miejscu należy podkreślić, że dyrektor Rogowska sama osiągnęła wiek emerytalny”. W piśmie pracownicy podnoszą również kwestię nie przedłużania umów o pracę „szczególnie osobom zatrudnionym przez poprzedniego dyrektora. W ich miejsce (…) zatrudnia swoich znajomych. Organizowane są pseudokonkursy na stanowiska, na które z góry wiadomo, kto będzie zatrudniony”. Padają też zarzuty w kwestii podwyżek. „Wzrost wynagrodzenia otrzymały wybrane grupy pracowników. Osoby mniej znaczące dla pani dyrektor otrzymały decyzję odmowną, uzasadnioną złą sytuacją finansową szpitala. Konsekwencją takich działań są składane przez lekarzy wypowiedzenia z pracy co skutkuje brakiem zabezpieczenia dyżurowego w klinikach oraz zagrożeniem bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów”. Pracownicy dodają w piśmie, że o problemach już w lipcu informowały organ zarządzający czyli osobiście pana Władysława Ortyla marszałka województwa, a na początku września radnych sejmiku. Niestety nie doczekali się odzewu. Na dowód dołączyli nam oba te listy.
Próbowaliśmy skontaktować się z panią dyrektor niestety nie odbierała telefonu komórkowego. Komentarza nie udało nam się też uzyskać od rzecznika urzędu marszałkowskiego.
Anna Moraniec



107 Responses to "Pani dyrektor nęka i poniża pracowników?"