Szybko załapałem, o co w tym wszystkim chodzi

Po 7 latach Stanisław Burza ponownie wystartuje w zawodach long track na torz przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie. – Bardzo szybko załapałem wtedy, o co w tym wszystkim chodzi – przekonuje popularny “Stanley”. Fot. Materiały prasowe

ŻUŻEL. FIM LONG TRACK WORLD CHAMPIONSHIP. Rozmowa ze STANISŁAWEM BURZĄ, uczestnikiem niedzielnego turnieju na torze przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie.

Wielkimi krokami zbliża się finałowa runda Grand Prix na długim torze, która już w najbliższą niedzielę (godz. 17.30) odbędzie się na Stadionie Miejskim w Rzeszowie. Z dziką kartą wystartuje w tych zawodach Stanisław Burza, który przed sezonem związał się kontraktem z Rzeszowskiem Towarzystwem Żużlowym.

– Jak przebiegają przygotowania do niedzielnych zawodów w Rzeszowie?

– Jeden motocykl jest na warsztacie, jeszcze czekają go drobne poprawki. Drugi dotrze w połowie tego tygodnia. Będzie to maszyna na rezerwę, tak żeby w razie jakiejś awarii pierwszego motocykla, było go czym zastąpić i na czym jechać.

– Będzie Pan miał okazję wcześniej potrenować na torze przy ul. Hetmańskiej?

Z tego co wiem, w Rzeszowie będę miał okazję pojeździć dopiero na oficjalnym treningu, który odbędzie się w niedzielę, a to trochę późno. Dlaczego szukam okazji do jazdy na innych torach, żeby móc przetestować sprzęt. W grę wchodzi Krosno lub Częstochowa. Jestem po rozmowach zarówno z Januszem Ślączką, jak i Michałem Finfą, tak więc na pewno w gdzieś będzie okazja pojeździć.

– Trudno jest się przestawić z klasycznego żużla na jego dłuższą odmianę?

– Nie mam z tym większych problemów. Podczas zawodów w Rzeszowie w 2013 r., w których miałem okazję wystartować, bardzo szybko załapałem, o co w tym wszystkim chodzi. Na treningu chodzi głównie o to, żeby motocykle dopasować do siebie, żeby się na nich dobrze czuć.

– O zmianie biegów Pan nie zapomina?

– Jest z tym trochę kłopotów i muszę nad tym popracować, aby w trakcie biegu nie zapomnieć i niepotrzebnie się później stresować.

– Na standardy long track rzeszowski tor długi jest tylko z nazwy. Jak to wpłynie na poziom niedzielnych zawodów?

– Jeśli jeździ się na klasycznym żużlu, to wydaje się on być długim. Zresztą nie bez powodu nazywany jest lotniskiem. Na long track rzeczywiście jest krótki, bo niektóre tory mają przecież nawet i kilometr długości. Wymaga to specjalnego przygotowania motocykla, bo tam proste są rzeczywiście bardzo długie.

– Start w zawodach long track traktuje Pan raczej jako jednorazową przygodę. Jakie zatem cele stawia Pan sobie przed tym występem?

– O mistrzostwo świata będzie ciężko… A mówiąc tak na poważnie, to większość zawodników jechała w pierwszej rundzie, gdzie nazbierała punkty. Ja zaczynam od zera ale na pewno będę walczył o jak najlepszą pozycję. Założenie jest takie, aby znaleźć się na podium. Ale to jest sport, a w dodatku bardzo specyficzny, więc trudno cokolwiek przewidzieć. Przygotowuję się, aby jak najlepiej wypaść, oczywiście na miarę moich możliwości.

– Start w takich zawodach wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi. O tym nie zapomnieli kibice z Lublina, gdzie miał Pan okazję startować w przeszłości…

– Rzeczywiście pojawiła się inicjatywa lubelskich kibiców, którzy chcą mi pomóc, za co jestem im bardzo wdzięczny. To jeszcze bardziej zmobilizowało mnie do tego, aby dobrze wypaść w niedzielę. W końcu jako reprezentant Polski nie mogę zawieść oczekiwań.

– Czego zatem można Panu życzyć przed niedzielnym startem? Z pewnością samych „4” bo tyle punktów przyznaje się za biegowe zwycięstwo w tym turnieju…

– Dobrych zawodów, bo na to przede wszystkim liczę i aby je przejechać cało i zdrowo. A jak jeszcze przy okazji wpadnie parę „4” to będzie bardzo dobrze.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

*********************************************************************************************

Lista startowa: 1. J. Mustonen (Finlandia), 2. M. Tresarrieu (Francja), 3. K. Hansen (Dania), 4. T. Pijper (Holandia), 5. M. Dilger (Niemcy), 6. Ch. Harris (Wielka Brytania), 7. L. Fienhage (Niemcy), 8. Z. Wajtknecht (Wielka Brytania), 9. J. Franc (Czechy), 10. S. Katt (Niemcy), 11. S. Burza (Polska), 12. R. Hummel (Holandia), 13. J. Shanes (Wielka Brtania), 14. T. H. Jonasson (Szwecja), 15. G. Stella (Francja).

Bilety: www.bilety.speedwayevents.pl w promocyjnych cenach (40 i 25 zł – trybuna główna , 20 i 15 zł – pozostałe sektory, 2 zł – bilet dzięcięcy do 9 lat, 250 zł – VIP), w normalnych cenach (50 i 30 zł – trybuna główna, 30 i 20 zł – pozostałe sektory, 2 zł – bilet dzięcięcy do 7 lat, 250 zł – VIP) do 27 września.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.