
„W tym roku spotkamy się „wirtualnie”, ale nadal „na żywo” – poinformowali na Facebook’u organizatorzy jednej z największych imprez podróżniczych w Polsce. Ze względu na sytuację związaną z koronawirusem 12. Podkarpacki Kalejdoskop Podróżniczy nie odbędzie się jak zawsze w G2A Arenie, ale online.
– Podchodzimy do sprawy dosyć zdroworozsądkowo. Obserwujemy, jak wygląda sytuacja związana z organizacją różnych imprez. Byliśmy świadkami odwołania kilku dużych imprez – dosłownie na kilka dni przed terminem ich realizacji. Mamy obawy ze względu na rosnącą liczbę przypadków koronawirusa – przyznaje Bartosz Piziak, pomysłodawca wydarzenia. Organizatorzy nie chcą ryzykować, że impreza zostanie nagle odwołana, trzeba będzie ograniczyć liczę uczestników, albo, co gorsza – stanie się ogniskiem zachorowań. Zwłaszcza, że na Podkarpacki Kalejdoskop Podróżniczy docierają goście, którzy przyjeżdżają z przeróżnych stron.
– Musimy także patrzeć na nasze możliwości finansowe oraz to, że Kalejdoskop w dużej mierze opierał się na wpływach z biletów – zaznacza nasz rozmówca. – Analizując wszystkie za i przeciw, podjęliśmy decyzję, że bezpieczniej i spokojniej będzie, jeśli tegoroczna edycja odbędzie się online.
Pracujemy nad nową formułą. Chcemy, aby część gości była u nas w studiu w Rzeszowie, z którego będziemy relacjonować całą imprezę na żywo – wyjaśnia.
Zgodnie z planem, wydarzenie potrwa od 6 do 8 listopada. – Mam nadzieję, że zgromadzimy przed ekranami monitorów czy telewizorów osoby, które co roku uczestniczyły w Kalejdoskopie, a dzięki łączom internetowym, impreza będzie jednym z największych wydarzeń podróżniczych w Polsce – liczy Bartosz Piziak. Na razie nie chce zdradzać, z kim w tym roku wybierzemy się w podróż. Listę gości poznamy najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.
wk


