To jest niemoralne mówią szefowie zarządów przemyskich osiedli

Radny Bartłomiej Barczak szefuje komisji, która weryfikuje wnioski do budżetu obywatelskiego. Sam złożył takowych wniosków aż 11, z czego 8 zyskało akceptację komisji. Fot. Kamil Krukiewicz (2)
Przewodniczący zarządu Osiedla Rycerskie w Przemyślu, Jerzy Giec przypomniał na sesji, że mieszkańcy ul. Bielskiego chcą unieważnienia wniosku Bartłomiej Barczaka, dotyczącego zmiany oświetlenia. Fot. Kamil Krukiewicz (2)

– To niepojęte, że pan radny Bartłomiej Barczak, będąc szefem komisji weryfikującej propozycje do budżetu obywatelskiego zgłasza swoje projekty i to takie, które są sprzeczne z oczekiwaniami mieszkańców – mówiła podczas poniedziałkowej sesji przewodnicząca zarządu Osiedla Stare Miasto w Przemyślu. Wtórowali jej szefowie innych przemyskich osiedli oburzeni tym, że taka sytuacja ma miejsce. Kolegi z Regia Civitas bronił przewodniczący przemyskiej Rady Miejskiej, Maciej Kamiński (PiS). – To nie jest sprzeczne z regulaminem, a kolega Barczak wyłączył się z glosowań w sprawie swoich projektów – zapewniał. – Niedługo radnemu nic nie będzie można – podsumował.

O tym, że radny Regia Civitas, Bartłomiej Barczak zgłasza swoje projekty do budżetu obywatelskiego mieszkańcy Przemyśla mówią już od pewnego czasu. Dlaczego, skoro to nie jest sprzeczne z żadnymi przepisami? Ano dlatego, że radny Barczak chce „uszczęśliwiać” mieszkańców osiedli, na których sam nie mieszka, w dodatku pomysłami, które im się nie podobają. – Radni mają tyle możliwości wykazywania się aktywnością, że naprawdę budżet obywatelski powinni zostawić mieszkańcom osiedli, którzy najlepiej wiedzą czego na nich potrzebują, a czego nie – przekonywała Anna Grad – Mizgała, przewodnicząca zarządu przemyskiego Osiedla Stare Miasto. – Tymczasem pan radny Barczak, który jest przewodniczącym komisji weryfikującym wnioski sam złożył ich 11 i 8 uzyskało akceptację – przypomniała. – To zwyczajnie niemoralne, by szefując komisji składał wnioski i to jeszcze dotyczące osiedli, na których pan radny nie mieszka – dodała. Bardzo podobne zdanie prezentował przewodniczący zarządu Osiedla Rycerskie, Jerzy Giec. – Z formalnego punktu widzenia to jest w porządku, ale z moralnego już nie – przekonywał. – Na naszym osiedlu to mieszkańcy zdecydowali co jest im najbardziej potrzebne – zauważył. – Tymczasem pan radny, człowiek z innego osiedla składa projekt, który p[oparło raptem 10 osób, w tym tylko jedna mieszkająca na Rycerskim – przypomniał Giec. – Dochodzi do swoistej konfrontacji pomiędzy potrzebami mieszkańców, a pomysłami pana radnego, który chce nas „uszczęśliwić” na siłę – stwierdził. – Skoro pan radny Barczak wie już o tym, że mieszkańcy nie chcą realizacji jego pomysłu i protestują przeciw niemu, to honorowo powinien go wycofać, ale tego nie zrobił – dodał. W istocie mieszkańcy znajdującej się na Rycerskim ulicy Bielskiego napisali do prezydenta Przemyśla wniosek o unieważnienie propozycji złożonej przez radnego Barczaka, by na ich ulicy zmienić rodzaj oświetlenia.- To mało ważne dla nas jako mieszkańców, którzyś od 20 lat czekamy na remont naszej ulicy wraz z bocznymi uliczkami – napisali dodając, że Barczak nie jest mieszkańcem ich osiedla, za to jest szefem komisji weryfikującej wnioski do budżetu obywatelskiego.

Nie zabierajmy radnym prawa do demokracji

Radnego z Regia Civitas bronił przewodniczący RM, Maciej Kamiński. – Nie zabierajmy radnym prawa do demokracji i składania swoich propozycji do budżetu obywatelskiego – apelował do szefów zarządów osiedli w Przemyślu. – Radni też są mieszkańcami miasta i jak każda inna osoba mogą składać swoje propozycje. Prawo tego nie zabrania, a kolega Barczak podczas głosowań w komisji nad jego propozycjami nie brał w nich udziału – podkreślał. – Niedługo wyjdzie na to, że radnemu nic nie można – podsumował we właściwy sobie sposób. – Każdy projekt konsultowałem z mieszkańcami – przekonywał z kolei Bartłomiej Barczak. – Na pańskim osiedlu panie przewodniczący Giec, konsultowałem go z wiceprzewodniczącym zarządu osiedla – zdradził radny. – To chyba ta jedna osoba z osiedla, co poparła projekt radnego z oświetleniem – śmiał się po sesji mieszkaniec Rycerskiego. – Czy pan radny nie rozumie, że składając „na akord” wnioski takiej jak i nas zmniejsza nasze szanse na realizację z budżetu obywatelskiego tego, co nam naprawdę jest potrzebne? – pytał.

Monika Kamińska

 

One Response to "To jest niemoralne mówią szefowie zarządów przemyskich osiedli"

Leave a Reply

Your email address will not be published.