
Już 25 września młodzi ludzie na całym świecie będą strajkować, by sprzeciwić się bierności rządów światowych wobec kryzysu klimatycznego. Uczniowie oraz studenci zrzeszeni w Młodzieżowym Strajku Klimatycznym będą protestować również w Rzeszowie. „Wobec katastrofy klimatycznej wszyscy jesteśmy sobie równi!” – przekonują organizatorzy.
Uczestnicy spotykają się godz. 12 obok Fontanny Multimedialnej w Rzeszowie, a następnie przejdą ulicami miasta. Marsz zakończy się przed ratuszem.
„Wszyscy razem wyjdziemy ze szkół, by domagać się sprawiedliwości klimatycznej na całym świecie. Tym razem chcemy zwrócić uwagę na nierówności społeczne związane z postępującym kryzysem klimatycznym. Mieszkańcy globalnego południa, którzy w znikomym stopniu przyczyniają się do eksploatacji zasobów Ziemi, czyli jednocześnie mają najmniejszy wpływ na postępowanie globalnego ocieplenia, zapłacą najwyższą cenę za lata degradacji naszej planety przez człowieka” – piszą organizatorzy.
Młodzież wychodzi na ulice, ponieważ uważa, że niesprawiedliwości doświadczamy również w naszym własnym kraju. „Wiele polskich rodzin żyje na skraju ubóstwa między innymi przez rosnące ceny jedzenia spowodowane dotkliwymi suszami, a rządzący, w pełnej ignorancji konsekwencji swoich działań, skazują mieszkańców coraz większej liczby miejscowości na brak wody w kranach latem. Polskie społeczeństwo musi zyskać świadomość sytuacji, w jakiej się znajdujemy, by zawalczyć o sprawiedliwą i bezpieczną przyszłość dla naszego i przyszłych pokoleń” – zauważają.
Jak przekonują, kryzys klimatyczny to nie tylko wymierające gatunki czy odległe topniejące lodowce. Jego skutki przekładają się bezpośrednio na nasze życie. „Sprawa klimatu to sprawa każdego człowieka żyjącego na Ziemi!” – piszą.
wk


