Na basenie jak w… toalecie?

Najwyraźniej ktoś traktuje mielecki basen jak… toaletę. Fot. Paweł Galek

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Mielcu poinformował wczoraj o zamknięciu niecki rekreacyjnej pływalni krytej przy ul. Powstańców Warszawy. Jak się dowiadujemy, zdarzył się tam „incydent kałowy”, kolejny w tym obiekcie.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że do zdarzenia doszło we wtorek. Obecnie na terenie pływalni krytej, jedynym takim obiekcie w Mielcu, trwają działania dezynfekcyjne. Jak informuje MOSiR, niecka rekreacyjna jest nieczynna do odwołania.

To nie pierwsza taka sytuacja na tej jedynej pływalni krytej w Mielcu. W ubiegłym roku o „incydencie kałowym” w niecce rekreacyjnej Ośrodek informował wielokrotnie.

Janusz Godek, były dyrektor MOSiR tylko bezradnie rozkładał ręce. Jest rzeczą niespotykaną, że tak często to się powtarza – nie krył zażenowania. – Cóż, możemy tylko apelować do użytkowników, szczególnie dzieci i ich rodziców, o jakąś edukację

Zdaniem większości naszych rozmówców powtarzające się „incydenty kałowe” to efekt bardzo dużego obłożenia na mieleckiej pływalni. Ale niewykluczone również jest to, że to forma „zabawy” lub „żartu”. Problem w tym, że takie zachowania to nie tylko objaw braku kultury, ale także zagrożenie dla zdrowia. Np. amoniak, który jest zawarty w moczu, w połączeniu z chlorowaną wodą może wywoływać poważne choroby układu oddechowego.

Paweł Galek

3 Responses to "Na basenie jak w… toalecie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.