Fetor dobija mieszkańców Staromieścia

Odór na osiedlu Staromieście można odczuć m.in. w rejonie mostu Mazowieckiego. Fot. Wit Hadło

Od blisko dwóch tygodni mieszkańcy Staromieścia w Rzeszowie żyją wśród unoszącego się w powietrzu nieprzyjemnego zapachu. – Trafiają się dni, kiedy nie da się okna otworzyć – łapią się za głowę rzeszowianie. Wielu z nich wprost mówi, że „takiego smrodu na osiedlu jeszcze nie było”. Co na to służby? MPWiK oraz MPGK twierdzą, że przykry zapach to nie ich wina.

O problemach mieszkańców Staromieścia nasza redakcja dowiedziała się w środę. Jak usłyszeliśmy, unoszący się w powietrzu nieprzyjemny zapach pojawił się na terenie osiedla na początku ubiegłego tygodnia. – Przez pierwsze dni zapach był okropny, lecz jeszcze można było jakoś funkcjonować, natomiast w kolejnych dniach smród stał się już nie do wytrzymania. Czuć było urynę – denerwuje się pani Monika, mieszkająca przy ul. Lubelskiej. Podobne sygnały otrzymaliśmy od innych osób, z różnych części Staromieścia. Wszyscy zgodnie wskazywali, że takiej sytuacji na osiedlu nie było od dawna. – To nie trwało zaledwie dzień czy dwa dni, ale blisko dwa tygodnie – dodaje pan Mirosław, mieszkający przy ul. Gromskiego.

Przykry zapach pojawia się nie tylko na ul. Lubelskiej i Gromskiego, ale także m.in. na Krogulskiego, Borowej, Wioślarskiej, Rzecha, Kolorowej i w rejonu mostu Mazowieckiego. Na sytuacje narzekali także mieszkańcy sąsiedniego osiedla Załęże. Skąd może pojawiać się nieprzyjemny zapach? W rejonie znajdującej się ul. Ciepłowniczej funkcjonuje m.in. oczyszczalnia ścieków Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, kompostownik i PSZOK Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej oraz spalarnia PGE Energia Ciepła.

Nie ma winnych

– Zapach na pewno nie pochodzi z PSZOK-u, gdyż odpady, które tam trafiają przywożone i przyjmowane są w sposób selektywny. Nie sądzę także, aby nieprzyjemny zapach mógł pochodzić z kompostownika, gdyż cały czas funkcjonuje on normalnie i nie mieliśmy żadnej awarii – tłumaczy Sławomir Progorowicz, prezes MPGK w Rzeszowie. A jak sprawę ocenia MPWiK? – W ostatnim czasie u nas także nie było awarii, lecz miesiąc temu otrzymaliśmy sygnał o nieprzyjemnych zapachach. Zgłosiliśmy to do Straży Miejskiej, która pojawiła się u nas i stwierdziła, że nic złego się nie dzieje. Zbiorniki oczyszczalni są hermetyczne i wyposażone w tzw. łapacze odoru. Zapachy przechodzą przez biofiltry, przez co wszystko funkcjonuje prawidłowo – wyjaśnia z kolei Robert Potoczny, dyrektor techniczny rzeszowskiego MPWiK.

Próbowaliśmy także skontaktować się telefonicznie z Agnieszką Dietrich, rzecznikiem prasowym PGE EC, aby zapytać, czy przykry zapach może pochodzić z rejonu spalarni śmieci przy ul. Ciepłowniczej. Nie udało nam się jednak dodzwonić. Do sprawy wrócimy.

Kamil Lech

11 Responses to "Fetor dobija mieszkańców Staromieścia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.