

Na specjalnej konferencji prasowej w środę (30 września) tradni klubu Wspólnie dla Przemyśla poinformowali, że radna niezależna Monika Różycka, ma ok. 30 tys. złotych długu u prywatnej osoby. Co w tym złego? Ano to, że radna tych zobowiązań nie ujęła w swoich kolejnych oświadczeniach majątkowych, a zgodnie z prawem powinna, bo kwota zobowiązań przekracza 10 tys. złotych. – Zgłosiliśmy sprawę do prokuratur w Rzeszowie i Warszawie i do CBA w tych miastach oraz poinformowaliśmy o tym przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej, Macieja Kamińskiego – powiedział na konferencji Marcin Kowalski, szef klubu Wspólnie dla Przemyśla. – Chcielibyśmy podkreślić, że nic o długu radnej Różyckiej wcześniej nie wiedzieliśmy. Nie chcielibyśmy być kojarzeni z tą sytuacją negatywnie, a ta pani wszak startowała do RM z naszej listy wyborczej – dodał radny Mirosław Majkowski z tego samego klubu.
Z relacji radnego Kowalskiego wynika, że miał się doń zgłosić mieszkaniec Przemyśla, któremu radna Różycka ma być winna pieniądze. – Chodzi o cztery pożyczki, których łączna kwota to ok. 30 tys. złotych – sprecyzował M. Kowalski. – Wierzyciel przedstawił notarialne dokumenty potwierdzające jego słowa – podkreślił szef klubu Wspólnie dla Przemyśla.- W tej sytuacji zdecydowaliśmy o zawiadomieniu o wszystkim CBA w Rzeszowie oraz Warszawie i prokuratur w tych miastach – zdradził dodając, że: – Radna nie ujęła informacji o tym długu w oświadczeniach majątkowych za kolejne lata, a zgodnie z prawem miała taki obowiązek. Nie czyniąc tego złamała prawo – podkreślił. Jak mówił Marcin Kowalski odpowiadając na pytania dziennikarzy nieoprocentowanej pożyczki radnej niezależnej miała udzielić prywatna osoba. Czy fakt ów został zgłoszony fiskusowi, szef klubu Wspólnie dla Przemyśla nie wie.
Nie chcą być z radną kojarzeni
– Nie chcielibyśmy jako klub radnych być negatywnie kojarzeni z takim postępowaniem radnej Moniki Różyckiej, która do Rady Miejskiej dostała się startując z naszej listy wyborczej – wyjaśniał radny Mirosław Majkowski ze Wspólnie dla Przemyśla. – Nic nam wcześniej nie było wiadomo o tym zatajonym w oświadczeniach majątkowych radnej długu – dodał. Radna Monika Różycka istotnie do przemyskiej RM „weszła” z listy Kukiz’15 i to startując z pierwszego na niej miejsca. Niecały rok zasiadała w klubie Kukiz’15 (obecnie Wspólnie dla Przemyśla), potem odeszła bez podania przyczyn i obecnie funkcjonuje jako radna niezależna, która jednak głosuje tak, jak tzw. nowa większość czyli radni klubów PiS, Regia Civitas i SLD. Kulisy zmiany przez radną poglądów są w Przemyślu tajemnicą poliszynela i w jednych budzą święte oburzenie, w innych jedynie niesmak, a jeszcze innych wprawiają w wesołość.
To już trzecia taka sprawa w przemyskiej Radzie Miejskiej
Różycka jest już trzecią osobą z 23- osobowego składu Rady Miejskiej Przemyśla, której oświadczenia majątkowe budzą wątpliwości, a pokłosiem tychże są zgłoszenia do organów ścigania i CBA. Najpierw w zeszłym roku okazało się, że radny KO, Tomasz Schabowski miał dług zpoczątku wieku w wysokości 4 tys. złotych, o którym, jak wyjaśniał na naszych łamach, zapomniał i zobowiązania narosły do kilkunastu tysięcy złotych. Radny sprawę długu uregulował, a w temacie doniesienia nań do CBA przez pewnego przemyślanina związanego z PiS panuje na razie głucha cisza. Niedawno natomiast doniesiono do CBA na radnego Wspólnie dla Przemyśla, Andrzeja Zapałowskiego, bo nie wpisał do oświadczenia majątkowego kwoty 1,2 tys. złotych wynikającej ze służby radnego w WOT. Teraz mowa o długu radnej należącej do nieformalnej, ale faktycznej nowej koalicji w Radzie Miejskiej, która zdecydowanie nie popiera prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna, żeby nie rzec, że wręcz go zwalcza. Niestety nie udało nam się skontaktować z radną Moniką Różycką, ani też nie opublikowała ona żadnego oficjalnego stanowiska w tej sprawie.
Monika Kamińska



5 Responses to "Prokuratura i CBA zajmą się tajemniczym długiem radnej"