
Oboje młodzi i biorący życie za rogi. Nie przebierali w środkach, by zyskać to, czego chcieli. Szybko weszli na kryminalną ścieżkę. W wieku 22 lat już mieli sądowe wyroki i każde z nich miało do odbycia kary pozbawienia wolności. Za kratki nie zamierzali jednak pójść. Postawili na miłość i życie. Na nowych zasadach. W nowym miejscu. Z nową tożsamością i nowym wyglądem.
To historia jak z filmu, albo kryminalnego romansu. Para z Jawora aby być razem, postanowiła zniknąć z Dolnego Śląska. Młodzi zamieszkali w Stalowej Woli. Tu przez 4 lata ukrywali się przed organami ścigania. Dlaczego akurat tu? Tego nie zdradzą policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych wrocławskiej Komendy Wojewódzkiej, którzy namierzyli kochanków. Oba miasta dzieli ponad pół tysiąca kilometrów. Być może uciekinierzy uznali po prostu, że taka odległość będzie wystarczająca do tego, by nikt ich nie rozpoznał? Samo miasto będzie zaś na tyle duże, żeby udało im się w nim wtopić w tłum i prowadzić swobodne życie?
Sprawa 26-latków, których kilka dni temu zatrzymano w Stalowej Woli, nasuwa skojarzenie z najsłynniejszą parą amerykańskich przestępców z lat 30. XX wieku Bonnie Parker (ur. 1910 r.) i Clyde Barrow (ur. 1909 r.).
Przypomnijmy historię amerykańskich kochanków, którą przeniesiono nawet na duży ekran. W 1967 r. postał nagrodzony Oscarem film pt. „Bonnie i Clyde”. Zakochani w sobie przestępcy początkowo popełniali drobne wykroczenia takie jak, kradzieże, rozboje czy włamania. Napadali na sklepy i stacje benzynowe. Z czasem zaczęli się niestety dopuszczać także morderstw. Pierwszą ofiarą Clyde’a był współ osadzony, który miał go wykorzystać seksualnie. Bonnie także siedziała w więzieniu, dla zabicia czasu, pisała wówczas wiersze. W 1932 r. dowodzony przez Barrowa gang zastrzelił policjanta i śmiertelnie ranił szeryfa miasteczka Stringtown w stanie Oklahoma. W tym samym roku do pary dołączył W. D. Jones, przyjaciel rodziny Clyde’a od dzieciństwa. Do kwietnia trio zastrzeliło jeszcze trzy osoby, w tym szeryfa Malcolma Davisa, podczas nieudanej policyjnej obławy.

Morderstwo za morderstwem
Uciekając przed wymiarem sprawiedliwości para nie wahała się zabijać i porywać dla okupu. Ta bezwzględność obróciła się ostatecznie przeciwko nim, gdy przestraszona przemocą opinia publiczna, odwróciła się od nich. W tym samym czasie, Bonnie Parker ciężko poparzyła się w wypadku samochodowym i nie była w stanie chodzić. Barrow nosił ją wówczas na rękach.
Bonnie i Clyde zostali zastrzeleni na wiejskiej drodze w Bienvill Parish w stanie Luizjana 23 maja 1934 roku, gdzie zorganizowano na nich policyjną obławę. W miejscu strzelaniny, jak relacjonował później koroner, zebrał się tłum gapiów. Ciekawscy zbierali łuski po kulach, fragmenty samochodowych szyb, które rozprysły się w czasie strzelaniny. Sięgano nawet po fragmenty zakrwawionych ubrań przestępców i pukiel włosów Parker.
Na pogrzebie Bonnie zjawiło się ponad 20 tysięcy ludzi. Para chciała być pochowana koło siebie, jednak rodzina zmarłej do tego nie dopuściła.
Wysłano za nimi trzy listy gończe
Historia 26-latków zatrzymanych kilka dni temu w Stalowej Woli nie jest na szczęście naznaczona krwią i para mimo rozłąki jaka ją teraz czeka, ma jeszcze szansę być razem i po powrocie zza krat, zacząć życie na czystych zasadach. Bez ukrywania się przed światem i bez zmiany tożsamości.
Kobieta poszukiwana była na podstawie dwóch listów gończych i do odbycia miała karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwa związane z kradzieżami mienia. Ponadto grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności, ponieważ podejrzewana jest ona o pobicie przy użyciu kija baseballowego małoletniej dziewczyny i kradzieży jej karty bankomatowej. Poszukiwana zmuszała też pokrzywdzoną groźbą do zmiany zeznań.
– 26-latka związała się z innym przestępcą – 26-letnim mężczyzną. Komenda w Jaworze poszukiwała go na podstawie listu gończego za oszustwo kredytowe – informuje aspirant sztabowy Monika Kaleta z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Poszukiwana para zerwała kontakty ze swoimi rodzinnymi stronami, zmienili dane osobowe, a nawet wygląd, wyjechali też na drugi koniec Polski. Jak doszło do namierzenia pary? – Przy współpracy z policjantami z Jawora ustalono, iż zakochani przenieśli się do Stalowej Woli, gdzie prowadzili swobodne życie, unikając odpowiedzialności karnej – relacjonuje asp. Sztab. Monika Kaleta.
Parę zatrzymano na jednym ze stalowowolskich osiedli. Byli zupełnie zaskoczeni, gdyż nie spodziewali się, że policjanci znajdą ich tak daleko od rodzinnego domu. 26-latkowie zostali zatrzymani. Kobieta na 1 rok i 8 miesięcy trafiła już do więzienia. Z kolei jej partner w celi zakładu karnego spędzi najbliższe pół roku.
Małgorzata Rokoszewska



One Response to "Bonnie i Clyde w Stalowej Woli"