
Tarnobrzeskie Stowarzyszenie „Chrońmy Zwierzęta” alarmuje, że nie przyjmuje kotów do odwołania. Jesień dopiero się zaczęła, a oni już mają pod opieką 23 kociaki zgrupowane w jednym tylko pomieszczeniu. – Skupisko kotów to skupisko chorób – nie kryją wolontariusze.
– Jest ich 23 w jednym pomieszczeniu. Raczej za dużo. Marzymy o domach dla nich… ale na razie to tylko sfera marzeń – czytamy w informacji opublikowanej przez Tarnobrzeskie Strowarzyszenie „Chrońmy Zwierzęta”, które prowadzio schroniska dla psów i kotów w sąsiedztwie Jeziora Tarnobrzeskiego.
– Skupisko kotów to skupisko chorób. Dlatego żaden z nich do domu na razie nie pojedzie. Mamy na przemian koci katar, giardiozę, koci katar, giardiozę. Co wyleczymy wszystkie, to za chwilę, trafia do nas kolejny kociak, u którego po kwarantannie zaczyna się choroba i wszystko zaczyna się na nowo – piszą nieco przygnębieni wolontariusze z TS „Chrońmy Zwierzęta”. – Nie przyjmujemy kotów do odwołania, bardzo nam przykro. Wyleczymy kociaki to wtedy was powiadomimy. Chcielibyśmy inaczej, ale niestety… mimo tego, że miasto finansuje sterylizacje, mimo tego, że my dodatkowo sterylizujemy na nasz koszt, w naszym mieście jest coraz więcej kotów. O tym mówią nam już nawet panie, które stale dokarmiają koty w różnych rejonach naszego miasta. Zamiast być ich mniej, to jest ich więcej. Przykro, że ktoś nie wysterylizuje kotki tylko odpowiedzialność za maluchy potem spada najczęściej na organizacje.
Tarnobrzeskie Stowarzyszenie „Chrońmy Zwierzęta”, aby zapobiec nieograniczonemu rozrodowi kotów, zbiera fundusze na sterylizację zwierząt, które do nich trafiają.
– Ile śmierci jeszcze musi być, żebyśmy, my ludzie poszli tak zwyczajnie po rozum do głowy. Kociaki, szczeniaki, porzucone, schorowane, okrutnie traktowane… bo nikomu nie potrzebne trafiają w nasze progi. A my ratujemy, nosimy na rękach, podajemy leki i karmimy co dwie godziny…. Ale czasem nam się nie udaje… Frustracja narasta, złość narasta, mamy 21 wiek, a mentalność ludzi wcale się nie zmienia.
Tarnobrzescy wolontariusze postanowili działać i za portalu zrzutka.pl zbierają fundusze na sterylizację zwierząt.
– Nie wiemy czy nam się uda. Wiemy natomiast, że dłużej bezczynnie nie będziemy się przyglądać krzywdzie zwierząt. Zwłaszcza krzywdzie kotów wolno żyjących. Ile nam się uda zrobić sterylizacji w naszym rejonie to zawsze jakiś procent zmniejszenia bezdomności. My, niewielka organizacja z ogromnym sercem i empatią i wy ludzie dobrej woli razem damy radę. Wasze 10 zł to już wielki dar. Dajmy szansę zwierzętom. Kto jak nie My – piszą inicjatorzy zbiórki, którą można na portalu zrzutka.pl znaleźć pod hasłem „Stop Bezdomności !!! Sterylizacja- szansa dla zwierząt”. Do końca zrzutki pozostały cztery dni.
mrok


