Deklasacja w 63. minucie

Fot. Wit Hadło

Siatkarki Developresu SkyRes odniosły trzecie zwycięstwo i pozostają niepokonane na początku sezonu. Rzeszowianki w efektownym stylu (w 63 minuty) zwyciężyły beniaminka ze Świecia.

To była prawdziwa deklasacja. Developres jak rasowy bokser wypunktował Jokera, pozwalając mu zdobyć najwyżej 14 punktów w secie. – Fatalnie to wyglądało – przyznaje trener ekipy ze Świecia Marcin Wojtowicz. – Jest mi bardzo przykro i mogę tylko przeprosić kibiców, że musieli to oglądać. Na razie to jest początek sezonu i nie ma co mówić, że z każdym meczem gramy słabiej, ale to co się tutaj wydarzyło nie powinno mieć miejsca. Developres zaczął spotkanie drugim składem i powinniśmy walczyć o zwycięstwo, ale nawet z takim zestawieniem rywala nie jesteśmy w stanie ugrać 40 punktów – mówił szkoleniowiec który trzeci sezon prowadzi Jokera, a w latach 2013-2015 był trenerem Developresu awansując z nim do ekstraklasy. Trener Stephane Antiga przemeblował znacznie skład dając szansę gry zawodniczkom, które do tej pory więcej czasu spędzały w kwadracie dla rezerwowych. Developres mimo tych roszad grał pewnie i z łatwością punktował beniaminka. Doskonale w ataku radziła sobie Aleksandra Rasińska, która zastąpiła kontuzjowaną (skręcona kostka) Kierę Van Ryk. Raz za razem dawała się też rywalkom mocno zagrywką. Gra miejscowych była bardziej urozmaicona niż rywalek. Te swój atak opierały głównie na skrzydłowych, bo przy słabym przyjęciu zagrywki trudno było im próbować gry środkiem, tym bardziej, że Developres wywierał na nich duża presję serwisem. Zespół ze Świecia miał też problemy ze sforsowaniem bloku miejscowych. W każdym z trzech setów rzeszowianki błyskawicznie uzyskiwały przewagę, choć trzecia partia zaczęła się od wyrównanej walki, ale ta trwała jedynie do stanu 9:7. W błyskawicznym tempie przewaga ekipy trenera Antigi urosła do 10 „oczek”(17:7), a mecz asem serwisowym zakończyła Anna Stencel.

DEVELOPRES SkyRes Rzeszów 3

JOKER Świecie 0

(25:10, 25:14, 25:14)

DEVELOPRES: Krajewska 2, M. Grabka 10, Efimienko-Młotkowska 6, Rasińska 20, Lazić 11, Polańska 5 oraz Krzos (libero), Przybyła (libero), Stencel 7, Kaczmar, Fidon-Lebleu.

JOKER: Wenerska 1, Urban, Jurczyk 4, Sikorska 5, Kukulska 5, Brzoska 1 oraz Nowak (libero), Marcyniuk 7, Aleksandra Muszyńska 1, Nowacka (libelo), Kowalska 1, Adrianna Muszyńska 4.

Sędziowali: S. Gołąbek i A. Szydełko. MVP: Aleksandra Rasińska. Widzów 405.

Wyniki innych meczów 3. kolejki: E.Leclerc Moya Radomka Radom – #VolleyWrocław 3-0 (25:18, 25:21, 25:20), ŁKS Commercecon Łódź – Energa MKS Kalisz 2-3 (26:24, 21:25, 27:29, 25:21, 11:15), DPD Legionovia Legionowo – Grot Budowlani Łódź 3-0 (29:27, 25:22, 25:22). W poniedziałek BKS Stal Bielsko-Biała – Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz (17.30, transmisja Polsat Sport). Mecz Enea PTPS Piła – Grupa Azoty Chemik Police przełożono.

1. Developres 3 9 9-2

2. Radomka 3 8 9-2

3. Legionovia 3 8 9-3

4. BKS Stal 2 6 6-0

5. Kalisz 3 5 6-5

6. ŁKS 3 4 5-6

7. Pałac 2 3 3-3

8. Joker 3 3 3-7

9. Chemik 2 2 4-6

10. Budowlani 3 0 2-9

Wrocław 3 0 2-9

12.. Piła 2 0 0-6

W następnej kolejce (9.10.): Developres SkyRes Rzeszów – DPD Legionovia Legionowo (godz. 20.30, transmisja Polsat Sport).

ALEKSANDRA RASIŃSKA, atakująca Developresu SkyRes Rzeszów

Wykorzystać szanse

– Po raz pierwszy w tym sezonie wyszła pani w podstawowym składzie i od razu otrzymała statuetkę MVP. Aleksandra Rasińska rozpoczyna ich kolekcjonowanie?

– Rozpoczyna, to za dużo powiedziane; to dopiero pierwsza (śmiech) i zobaczymy co będzie dalej.

– Lepiej chyba nie można było sobie wymarzyć tego pełnego pani debiutu od początku do końca w szóstce?

– Jeżeli dostanę więcej szans, to bardzo chętnie je wykorzystam. Wrażenia z tego meczu są pozytywne, bo każda z nas dała z siebie wszystko, co pokazuje wynik. Jestem z nas bardzo dumna.

– Bardzo dobrze wygląda pani współpraca z rozgrywającą Marta Krajewską. Chyba znajomość jeszcze z czasów SMS-u pomaga?

– Lubię grać z Martą; myślę, że ona również lubi do mnie rozgrywać, bo nie jestem tak wymagającą zawodniczką, żeby czepiać się każdej piłki, dlatego bardzo fajnie jeżeli te piłki są dokładne i bardzo to doceniam. Parę ładnych lat od SMS-u minęło, gdzie razem grałyśmy. Od tamtej pory to nasz pierwszy sezon razem, ale myślę, że nie zapomniałyśmy jak grać ze sobą.

– Nie tylko w ataku dała pani próbkę swoich możliwości, ale też w polu zagrywki, gdzie siła rażenia jest ogromna.

– No tak; jest to gdzieś mój atut i muszę jeszcze tylko ograniczyć liczbę błędów w tym elemencie.

– Rywalki nie miały nic do powiedzenia, ani na moment nie żadnego punktu zaczepienia.

Myślę, że w momencie kiedy reprezentujemy swój najwyższy poziom ciężko jest rywalkom przeciwstawić się nam. Natomiast musimy się skupić na tym, żeby ta koncentracja nie uciekała, bo wówczas daje się przeciwnikowi rozegrać i kończy się to różnie. W tym meczu na to nie pozwoliłyśmy i jestem z tego bardzo zadowolona.

– W następnej kolejce poprzeczka pójdzie w górę bo zagracie z Legionovią, która od samego początku spisuje się wyśmienicie.

– No tak, rywalki prezentują bardzo wysoki poziom, na co musimy być wyjątkowo przygotowane i jeszcze więcej od siebie wymagać. Mamy taką dobrą falę, że mam nadzieję, że ona nie zgaśnie i dalej będziemy na górze.

– Od początku sezonu bardzo dobrze radzą sobie zespoły z Bielska-Białej, Radomia czy Legionowa. Czy to może oznaczać, że następuje zmiana sił w TAURON Lidze?

– Myślę, że ta liga może nas bardzo zaskoczyć, ponieważ niektóre zespoły bardzo się wzmocniły, co widać po wynikach. Nie jestem zaskoczona tymi rezultatami i że nie ma już konkretnych faworytów w meczach.

Rozmawiał Rafał Myśliwiec

Leave a Reply

Your email address will not be published.