Spekulanci żądają za szczepionkę… 400zł!

Co z tego, że z 50-procentową refundacją należy się szczepionka dla dzieci w wieku od 24 miesiąca życia do 60 miesiąca życia, jak kupienie jej w aptece graniczy z cudem. A cyniczni handlarze lekami żądają za ampułkę horrendalnych kwot. Fot. Archiwum

Od wielu lat Rzeszów szczepił swoich mieszkańców przeciwko grypie za darmo. W tym roku kiedy szczepienie jest szczególnie potrzebne bezpłatnie może skorzystać tylko bardzo wąska grupa osób będących w wieku od 65 do 74 roku życia. Co bulwersujące w ZOZ nr 1 który realizuje program bezpłatnych szczepień, każdy, nawet 80-latek, który powinien mieć darmową szczepionkę, żeby się zaszczepić, musi zapłacić 70 zł. – To skandal. Jeśli tak władza chroni obywateli przed śmiertelnie groźną chorobą, to ci mniej zamożni mają mniejsze szanse na przeżycie – mówi Super Nowościom pani Wiesława z Rzeszowa.

Kobieta dodaje, że wielu jej znajomych chciałoby się jak co roku zaszczepić i nie może. – Co z tego, że od 1 września br. szczepionka przeciwko grypie trafiła na listę bezpłatnych leków dla osób 75 plus? Co z tego, że z 50-procentową refundacją należy się szczepionka dla dzieci w wieku od 24 miesiąca życia do 60 miesiąca życia, oraz dla grupy osób w wieku od 18. do 65. roku życia o zwiększonym ryzyku wystąpienia powikłań pogrypowych tj. po transplantacji narządów, chorujących na choroby przewlekłe, w stanach obniżonej odporności oraz u kobiet w ciąży skoro tych szczepionek w aptekach po prostu nie ma? – pyta. – Nie każdego stać na kupienie szczepionki za 70 zł, a takie oferuje punkt szczepień na ul. Hoffmanowej w Rzeszowie – mówi. Czy to możliwe? Dzwonię do punktu szczepień. Mówię, że mam 60 lat, więc nie łapię się do programu, ale chciałabym się zaszczepić przeciwko grypie, czy można? Pielęgniarka potwierdza, że tak, mają w punkcie szczepionki komercyjne po 70 zł, ale i te są na wyczerpaniu więc warto się pośpieszyć. O szczegóły dopytuję w urzędzie Miasta Rzeszowa. – Darmowe szczepionki praktycznie się skończyły. Na rynku nie ma tak abyśmy mogli je dokupić. Jeżeli ktoś chce, może się zaszczepić odpłatnie. Te 70 zł, o których pani wspomina to koszt szczepionki – ok. 45 zł plus obowiązkowe badanie przez lekarza i wykonanie samego szczepienia. Stąd ta końcowa kwota. Jeżeli uda nam się kupić szczepionkę, to akcja bezpłatnego szczepienia dla mieszkańców będzie kontynuowana – zapewnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy urzędu.

Jest popyt jest podaż, tyle, że bezprawna i bezetyczna

Szczepionka przeciw grypie ma duże znaczenie przy rosnącej zachorowalności na COVID-19. – mówiła Lidia Brydak, czołowa polska ekspertka od grypy. Tłumaczyła, że wirusy grypy uszkadzają nabłonek dróg oddechowych, i w ten sposób torują drogę innym wirusom, np. SARS-CoV-2, a także bakteriom, które mogą jeszcze bardziej pogorszyć stan pacjenta i powodować infekcje złożone. Do szczepień zachęcali też inni eksperci, od ministra zdrowia po inspektora sanitarnego. Zainteresowanie szczepionkami przeciwko grypie jest więc w tym roku dużo większe niż zazwyczaj, a szczepionek na rynku brakuje? Na portalu ktomalek.pl w promieniu 700 km od Rzeszowa dziennikarze Super Nowości znaleźli sześć ampułko strzykawek ze szczepionką vaxigrip (bezpłatna dla plus 75), najbliżej: w Chełmie (162 km), Radomiu (165 km), Wyrkach (196 km). Najdalej w Polanowie (582 km).

Czy jednak na pewno są tak niedostępne?

„Prywatna przychodnia właśnie zaproponowała mi szczepionkę przeciw grypie za 400 zł! (cena urzędowa 45,76). Na fb chwalą się pełną lodówką szczepionek, apteki i przychodnie publiczne nie mają tego wcale… Czy tylko mi coś tu nie gra? – napisał na TT Michał Janczura, reporter Radia Tok FM. Sprawą zainteresowała się już Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie, prosząc o więcej informacji. Pod reklamą szczepienia za 400 zł (260 zł szczepionka, 140 zł koszt usługi) pojawiło się też dużo krytycznych głosów. Milena Kruszewska: „Mnie nie gra też to, że tymi pełnymi lodówkami w przychodni chwali się instalekarz, często chwalący się patronatem @GIS_gov. To nie jest etyczne, delikatnie mówiąc”. Z kolei farmaceuta Mateusz Sikora zauważa: „I mamy wierzyć, że przychodnie zrezygnują z takich zarobków, żeby umożliwić szczepienia w aptekach?” Użytkownik PassComboCom: „No to już wiemy gdzie są te szczepionki, bo były różne opcje … , że poszły po znajomości do prywatnych przychodni”.

Minister zdrowia już podczas wtorkowej konferencji prasowej wyraził oburzenie i zapowiedział, że ministerstwo sprawdzi, „czy od strony formalno-prawnej jest możliwość skierowania, czy zainteresowania prokuratury takimi przypadkami”. „Za naruszenie ceny refundowanej szczepionki nawet o jeden grosz, apteka może zapłacić gigantyczną karę, liczoną nawet w dziesiątkach tysięcy złotych. Tutaj za lek wart 45 złotych ktoś sobie liczy kilkaset złotych. Bezkarna i prostacka spekulacja najbardziej poszukiwanym lekiem – skomentował Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Anna Moraniec

2 Responses to "Spekulanci żądają za szczepionkę… 400zł!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.