
To, że w DPS może być ognisko koronawirusa, wyszło na jaw w minioną sobotę, kiedy to do mieleckiego szpitala przewieziono jednego z pensjonariuszy z podejrzeniem udaru. Przeprowadzone rutynowo badanie na obecność COVID-19 dało wynik pozytywny. Natychmiast o tym fakcie powiadomiona została dyrekcja DPS i władze mieleckiego starostwa. Rozpoczęto stosowne procedury oraz selekcję osób, które w pierwszej kolejności powinny zostać przebadane. Dzień później wykonano pierwszą partię badań na obecność wirusa. Powtórzono to wczoraj. Do chwili obecnej pobrano ponad 100 próbek. Jak zapewnia wicestarosta Andrzej Bryła, sytuacja w placówce jest pod kontrolą. – W sobotę w godzinach wieczornych uzgodniliśmy, że trzeba jak najszybciej zorganizować wymazy przez wskazanych przez dyrekcję DPS pensjonariuszy. I to się dzieje – zapewnia. – Pobranie próbek przebiega bardzo sprawnie, ale pierwsze spływające wyniki testów pokazują, ze liczba zakażonych będzie większa. Obecnie liczba pozytywnych wyników wynosi osiem. Dyrekcja DPS zapewnia, że podejmuje stosowne kroki w celu zapewnienia właściwej opieki pensjonariuszy. Rodziny mają być na bieżąco informowane o sytuacji swoich bliskich. W mieleckim DPS przebywa obecnie 155 pensjonariuszy. Są to osoby w podeszłym wieku oraz niepełnosprawne fizycznie. Opiekę nad nimi sprawuje 86-osobowy personel.
Paweł Galek


