Zapowiadają walkę o Milenkę

Krzysztof i Beata Dziadosz zapowiadają walkę o prawo do opieki nad Milenką. Fot. Martyna Sokołowska

Beata i Krzysztof Dziadosz, opiekunowie 2,5-letniej Milenki zamierzają odwołać się od wyroku jasielskiego sądu, który przywrócił pełnię praw i powierzył pieczę nad dzieckiem biologicznemu ojcu dziewczynki.

Sprawę opisywaliśmy niedawno w jednym z weekendowych wydań Super Nowości. Milenka od śmierci biologicznej matki przebywa pod opieką siostry zmarłej i jej męża – Beaty i Krzysztofa. Tak w listopadzie 2019 r. zdecydował jasielski sąd, który wydał wówczas postanowienie o powierzeniu wykonywania bezpośredniej pieczy nad dzieckiem krewnym dziewczynki do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, a biologicznemu ojcu dał możliwość nieograniczonych kontaktów z dzieckiem. Ojciec postanowił jednak walczyć o przejęcie pełnej opieki nad dziewczynką.

Jak relacjonują Beata i Krzysztof, którzy od roku wychowują Milenę, do tej pory miał się nie interesować dzieckiem. Z matką dziewczynki rozstał się jeszcze przed jej narodzinami. – Nie dał dziecku nazwiska, nie była na chrzcinach, kompletnie się nim nie interesował, a teraz chce zabrać małą. Nie zgadzamy się na to – mówili nam opiekunowie dziewczynki.

Z biologicznym ojcem Mileny udało nam się porozmawiać, ale nie chciał komentować sprawy. Odesłał nas do swojej pełnomocniczki, która zaprzeczyła wszystkim zarzutom wysuwanym przez Beatę i Krzysztofa, zapewniła też, że dobro dziewczynki jest dla jej klienta najważniejsze i będzie walczył o odzyskanie pełni praw.

Kluczowa w tej sprawie decyzja sądu zapadła 18 września. Sąd na podstawie zebranego materiału i w oparciu o opinię biegłych z Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów, w tym psychologów, odrzucił wniosek o ograniczenie praw rodzicielskich biologicznemu ojcu dziewczynki, przywrócił pełnię praw i powierzył pieczę nad córką. Oddalił też wniosek o umieszczenie dziewczynki w rodzinie zastępczej, którą tworzyć miała siostra zmarłej matki i jej mąż – Beata i Krzysztof Dziadosz. – Nie zgadzamy się z decyzją sądu. Wystąpiliśmy z wnioskiem o pisemne uzasadnienie decyzji i zamierzamy się od niej odwołać, bo naszym zdaniem sąd nie kieruje się dobrem dziecka – powiedział Super Nowościom Krzysztof Dziadosz. Dodaje, że złożył także wniosek o wyłączenie jasielskiego sądu ze sprawy.

Milena cały czas przebywa pod opieką Beaty i Krzysztofa.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.