Od soboty w całym kraju wprowadzono obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Mundurowi sprawdzają, czy przepisy są respektowane i każdy, kto je lekceważy musi się liczyć z konsekwencjami. – Od początku obowiązywania przepisów – tj. od soboty 10 października podkarpaccy policjanci ukarali mandatami 223 osoby, które nie respektowały obowiązku zasłaniania ust i nosa, skierują do sądu 104 wnioski o ukaranie, pouczyli 582 osoby – informuje podinsp. Marta Tabasz-Rygiel.
Funkcjonariusze każdą sprawę traktują indywidualnie i to policjant decyduje na miejscu, czy dana interwencja zakończy się pouczeniem, mandatem czy zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu – zaznacza. oficer prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.
Mundurowi nie przymykają oka, kiedy widzą, że mieszkańcy nie noszą maseczek lub przyłbic w sklepie, czy autobusie, czy na wolnym powietrzu. – Osoby, które lekceważą obowiązek zasłaniania ust i nosa muszą liczyć się z konsekwencjami. To może być mandat w wysokości do 500 zł, a w przypadku odmowy jego przyjęcia, skierowanie wniosku o ukaranie do sądu – podkreśla podinsp. Marta Tabasz-Rygiel. – O najbardziej rażących przypadkach lekceważenia nakazu, policja może powiadomić służby sanitarne. One maja możliwość nakładania wysokich kar pieniężnych. Osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą zasłaniać ust i nosa muszą mieć przy sobie odpowiednie zaświadczenie lekarskie i okazać je na żądanie funkcjonariusza – zaznacza.
Jeszcze w weekend rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka poinformował, że od początku epidemii za brak maseczki Policja wystawiła 176,2 tys. pouczeń, prawie 22 tys. mandatów i 7780 wniosków o ukaranie do sądu. – Ostatniej doby pouczyliśmy ponad 3100 osób, nałożyliśmy mandat w stosunku do ponad 1000 osób, a w ponad 180 przypadkach skierowaliśmy wnioski o ukaranie do sądu – dodał rzecznik.
Ale funkcjonariusze nie tylko karzą. Podczas codziennej służby przypominają mieszkańcom o zagrożeniach związanych z pandemią, interweniują wobec osób, które nie stosują się do obowiązujących restrykcji. – Wspólnie z innymi służbami kontrolują m. in. galerie handlowe, środki komunikacji miejskiej, czy targowiska – wylicza podinsp. Marta Tabasz-Rygiel. – Są wszędzie tam, gdzie występują duże skupiska ludzi. Reagują na wszelkie przypadki naruszenia prawa.
wk



4 Responses to "Sypią się mandaty za brak maseczek"