Już nie strach umierać w niedzielę?

– Problem koronera powinien być już dawno rozwiązany. Jako lekarze rodzinni jeździmy i stwierdzamy zgony u swoich pacjentów jeżeli dojdzie do nich w godzinach pracy. Robimy to jednak z czysto ludzkich pobudek, współczucia dla rodziny pacjenta. Brak rozwiązań w tej sprawie o kpina i z nas i z rodzin zmarłych – mówi Marek Krupowczyk, lekarz rodzinny z miejscowości Orły pow. przemyski. Fot. Archiwum

6 października pisaliśmy o dramacie rodziny z powiatu przemyskiego, której bliski zmarł w niedzielę, i do którego nie miał kto przyjechać by stwierdzić zgon. Doszło nawet do tego, że zrozpaczony i zbulwersowany mężczyzna wezwał policję, i dopiero na jej wezwanie do stwierdzenia zgonu przyjechał lekarz nocnej i świątecznej opieki. 9 października dotarła do nas informacja, że do całej sprawy nie powinno dojść, bo… „Powiat Przemyski zawarł umowy z 3 lekarzami, którzy działają jako CORONERZY. Są to:  Paweł Trojnar, Bartłomiej Kaczyński, Beata Szebla. Umowy z CORONERAMI zostały zawarte w dniu 18.08.2020 roku” – pisze Piotr Worosz, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego, Edukacji, Kultury i Promocji w starostwie.

Wygląda więc na to, że problemów ze stwierdzaniem zgonu w czasie gdy nie są czynne przychodnie lekarza rodzinnego zostały w powiecie rozwiązane. Niemniej jednak problem był i to poważny, bo mężczyzna był odsyłany od lekarza rodzinnego (który miał wolne) i lekarza nocnej i świątecznej opieki, który nie chciał przyjechać dopóki nie został wezwany przez patrol policji. Może to wina zbyt małego nagłośnienia poczynionego rozwiązania? Faktem jest jednak i to, że koronera nie ma jeszcze w wielu miejscach, np. w samym mieście Przemyślu.

Sytuację zmieniła trochę epidemia więc rządzący zobligowali wojewodów do powoływania koronerów. – Na terenie województwa podkarpackiego zostało powołanych 5 lekarzy do stwierdzania zgonów, ale tylko osób podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 albo zakażonych tym wirusem poza szpitalem, z czego tylko 1 z nich zdecydował się przedłużyć umowę z Wojewodą Podkarpackim do końca 2020 roku – informuje biuro prasowe wojewody.

Do pytania o instytucję koronera odniosło się również Starostwo Powiatowe w Rzeszowie. (…) informuję, że przywołana w Pani pytaniu instytucja „koronera” jest obecnie dopiero planowana do wprowadzenia do polskiego systemu prawnego. Projekt ustawy o stwierdzaniu, dokumentowaniu i rejestracji zgonów (projekt z dnia 21.11.2019 r., nr w wykazie prac Rady Ministrów – UD369) wprowadza do katalogu podmiotów uprawnionych do czynności związanych ze stwierdzeniem zgonu lekarza-koronera (art. 3 ust. 2 pkt 6 projektu), oraz określa w art. 13 jego kwalifikacje i sposób powołania. Tym samym projekt tej ustawy usuwa niejasności prawne, o których wielokrotnie samorządy powiatowe i organizacje lekarskie informowały. (…). Powstała z powodu bezczynności legislacyjnej właściwych organów luka prawna, wypełniana jest przez samorządy powiatowe za pomocą zawierania umów cywilnoprawnych z lekarzami i podmiotami leczniczymi, których przedmiotem jest dokonywanie czynności z zakresu stwierdzania zgonu w przypadku braku lekarza, co w przestrzeni publicznej utożsamiane jest z powołaniem „koronera” . W przypadku Powiatu Rzeszowskiego stosowna umowa została zawarta z Zespołem Opieki Zdrowotnej Nr 2 w Rzeszowie. Jest jednak rzeczą oczywistą, że takie działania nie zastąpią systemowego rozwiązania kwestii stwierdzania zgonu i jego przyczyny, o czym najlepiej przekonujemy się w dobie kryzysu w funkcjonowaniu państwa, wywołanego pandemią COVID-19 – pisze Adam Kozak, dyrektor Wydziału Społeczno-Oświatowego w starostwie.

Anna Moraniec

2 Responses to "Już nie strach umierać w niedzielę?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.