
Fot. Wojciech Surdziel/ Agencja Gazeta
„Z powodu zawartych treści politycznych wystawa Chrisa Niedenthala nie może zostać pokazana w Galerii Miejskiej Zespołu Szkół Plastycznych Rzeszowie” – poinformowała organizatorów Rzeszowskiego Weekendu Fotografii wicedyrektorka szkoły. Na wystawie miało zostać zaprezentowanych 35 prac dokumentujących wydarzenia z ostatnich pięciu lat – od przejęcia władzy przez PiS do dzisiaj. – Gdyby ta wystawa zawierała fotografie które są w jakikolwiek sposób wątpliwe albo niewłaściwe, to byśmy ich nie pokazywali – mówi gorzko Piotr Piech, współorganizator Rzeszowskiego Weekendu Fotografii. – Póki co prace leżą zapakowane w torbach i czekają na pomyślne rozwiązanie – dodaje.
Wernisaż prac mieszkającego w Polsce brytyjskiego fotografa polskiego pochodzenia – Chrisa Niedenthala, jednego z najbardziej cenionych europejskich fotoreporterów zatytułowany „Tu i Teraz”, miał odbyć się w czwartek 15 października w Galerii Miejskiej Zespołu Szkół Plastycznych Rzeszowie. – To moje osobiste spojrzenie – głównie na protesty demonstracje Polaków, które wielokrotnie i konsekwentnie odbywały się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, Sejmu, Pałacu Prezydenckiego czy Sądu Najwyższego – mówił o nich autor. – Do pewnego stopnia jest to portret zatrwożonych twarzy ludzi, którzy przeciwstawiają się trwającym niepotrzebnym procesom demontażu ich kraju. Ale są tu też inne fotografie: protestujących policjantów, uczestników Marszów niepodległości czy Marszu Równości; zamaskowanych z powodu pandemii żołnierzy, czy zwolenników Prezydenta Andrzeja Dudy, okazujących swoje poparcie dla jego kandydatury w trakcie konwencji wyborczej w 2020 r. Taka właśnie w – w moim subiektywnym postrzeganiu – jest Polska. Tu i Teraz.
Prace Chrisa Niedenthala i sam autor już raz gościły w Rzeszowie. W 2018 r. miała miejsce wystawa “Wczoraj i dziś” będąca zbiorem kilkudziesięciu wybranych przez artystę fotografii ukazujących Polskę dwóch epok – lat 70. i 2016-2018. Teraz miało być podobnie. – Wszystko przygotowaliśmy… – mówi Piotr Piech. Ale. – Dyrekcja powołała się na zapis statutu szkoły, który to podobno mówi, że szkoła jest instytucją apolityczną, a ponieważ wystawa prezentuje treści polityczne, to oni tego pokazać nie mogą – dodaje. – Chris wybrał tę wystawę specjalnie dla nas. On sfotografował różnego rodzaju zdarzenia, które miały miejsce w ciągu ostatnich 5 lat począwszy od pierwszych protestów pod Trybunałem Konstytucyjnym, a skończywszy na ostatnich fotografiach sprzed 2 miesięcy z czasów wiosennej pandemii. Naszym zdaniem nie ma żadnych prac stricte politycznych czy godzących w czyjąkolwiek godność albo takich które wyraźnie opowiadałyby się po którejkolwiek ze stron. Jak się popatrzy na całość na wszystkie 35 prac to jest to po prostu przekrój i każdy wyrobi sobie swoje własne zdanie. Jeden się zgodzi drugi się nie zgodzi i o to w tym chodzi.
Co dalej? – Jest plan, że 18 listopada prace zostaną pokazane w Galerii Fotografii Miasta Rzeszowa, gdzie będzie je można podziwiać do końca roku. Musimy to jeszcze ostatecznie potwierdzić z dyrekcją – kończy Piotr Piech.
Poprosiliśmy w poniedziałek o komentarz Juliannę Grzeszczak, wicedyrektorkę Zespołu Szkół Plastycznych Rzeszowie. Zapewniła nas, że w dzisiaj wyda w tej sprawie oświadczenie.
Katarzyna Szczyrek



10 Responses to "Cenzura w „Plastyku”"