
– Złożyliśmy roszczenie i liczymy na zwrot przynajmniej części kwoty, jaką straciliśmy w wyniku restrukturyzacji PBS-u – mówi Grzegorz Materna, dyrektor szpitala miejskiego w Rzeszowie.
Szpital miejski w Rzeszowie w wyniku restrukturyzacji sanockiego banku stracił 1,2 miliona złotych. – Strata funduszy była dla nas wyjątkowo dotkliwa, szczególnie w kontekście panującej pandemii koronawirusa, kiedy każda złotówka jest na wagę złota – komentuje dyrektor.
– Liczymy na odzyskanie funduszy, choć z drugiej strony mamy świadomość, że kolejka wierzycieli jest długa. Niezależnie od działań syndyka my robimy swoje, przed nami nowe zadania związane z pandemią koronawirusa, nie ukrywam, że pieniądze bardzo by nam się teraz przydały – komentuje Grzegorz Materna.
Kto na liście wierzycieli?
W poniedziałek Bartosz Klepacz, syndyk masy upadłościowej Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku zakończył zbieranie zgłoszeń wierzytelności od podmiotów, które straciły pieniądze w wyniku restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. W najbliższym czasie nastąpi weryfikowanie tych wniosków. – Zgłoszone roszczenia do masy upadłości muszą zostać zweryfikowane przez syndyka zarówno pod kątem ewentualnych braków formalnych, a także pod kątem zasadności roszczeń – wyjaśnia Monika Włodarczyk z biura syndyka Bartosza Klepacza.
Ostateczna liczba wierzycieli i suma wierzytelności będzie znana po przeprowadzeniu powyższej procedury. Zgodnie z przepisem art. 244 ustawy Prawo upadłościowe, syndyk na sporządzenie listy wierzytelności ma dwa miesiące od daty upływu terminu ich zgłaszania.
Trwa wycena upadłego banku
Postępowanie upadłościowe Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku znajduje się na początkowym etapie. – Syndyk przystąpił do ustalania składu masy upadłości, sporządzania inwentaryzacji majątku upadłego banku oraz dokonania spisu inwentarza i spisu należności – informuje przedstawicielka syndyka.
W związku z faktem, że postępowanie upadłościowe było poprzedzone procedurą przymusowej restrukturyzacji, w ramach której doszło do przeniesienia przedsiębiorstwa sanockiego PBS-u na instytucję pomostową – Bank Nowy BFG S.A., w skład masy upadłości wchodzą jedynie środki pieniężne oraz akcje i udziały w spółkach prawa handlowego – informuje Monika Włodarczyk.
Dopiero po wycenie praw majątkowych – udziałów i akcji spółek wchodzących w skład masy upadłości, zostanie ogłoszony przetarg na sprzedaż majątku upadłego banku.
Kto odzyska pieniądze?
Kto i w jakiej kolejności może liczyć na odzyskanie pieniędzy? Jak tłumaczy przedstawicielka syndyka, reguluje to artykuł 440 ustawy Prawo upadłościowe. – Wszystko zależy od kategorii, do której zostaną zaliczeni wierzyciele – mówi Monika Włodarczyk.
W kolejce jest m.in. pięć podkarpackich szpitali, parafie, stowarzyszenia i dom pomocy społecznej.
Pieniądze stracili także obligatariusze, w sumie ponad sto milionów złotych, ale jak wyjaśnia Filip Dutkowski, rzecznik Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, obligacje zostały umorzone i nie ma podstaw do zgłoszenia roszczeń.
Upadek sanockiego banku
Przypomnijmy. Proces przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego ruszył 17 stycznia tego roku i został wdrożony przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Jak tłumaczy Filip Dutkowski, rzecznik BFG, procedura była konieczna bo placówce groziła upadłość. Jej dług został oszacowany na prawie 183 milionów złotych. Dług został pokryty m.in. z obligacji oraz pieniędzy podmiotów, które w chwili rozpoczęcia restrukturyzacji miały pieniądze na kontach ulokowanych w sanockim PBS-ie. Część pieniędzy, nieco ponad 43 procent straciły 34 podkarpackie samorządy i podległe im instytucje, inne podmioty oraz obligatariusze. Samorządy i podległe im jednostki w maju odzyskały pieniądze. Straty zrekompensowało Ministerstwo Finansów z tzw. rezerwy subwencji ogólnej. Obligatariusze o swoje będą walczyć w sądzie.
Klienci indywidualni, mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa zachowały pieniądze zgromadzone na kontach w chwili rozpoczęcia restrukturyzacji.
Martyna Sokołowska


