Miał koronawirusa. Zginął, uciekając ze szpitala

Mężczyzna przebywał na sali na pierwszym piętrze. Przy próbie ucieczki ze szpitala przez okno poślizgnął się i spadł na betonowy chodnik. Mimo podjętej akcji ratunkowej, zmarł. Fot. Martyna Sokołowska

Mężczyzna, który przez okno na pierwszym piętrze chciał uciec z sanockiego szpitala poślizgnął się i upadł na betonowy chodnik. Niestety, mimo szybko podjętej reanimacji, jego życia nie udało się uratować. Jak ustaliła policja, zmarły to 46-letni mieszkaniec powiatu sanockiego.

Do tego tragicznego zdarzenia doszło we wtorek 3 listopada około godziny 14.30. Świadkiem zdarzenia była kobieta, która wezwała na miejsce pomoc.

Będzie śledztwo?

Co mogło być przyczyną nieszczęśliwego zdarzenia? – Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna podczas próby samowolnego opuszczenia szpitala przez okno, poślizgnął się na mokrej powierzchni, wypadł na zewnątrz i uderzył w betonowe podłoże – informuje Monika Hędrzak, rzecznik sanockiej policji. Pracujący na miejscu zdarzenia funkcjonariusze ustalili świadków i zabezpieczyli ślady, które mają pomóc wyjaśnić jego przyczyny i okoliczności. Tym zajmuje się policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sanoku.- Prowadzimy postępowanie sprawdzające, które ma ustalić, czy są przesłanki ku temu, aby wszczynać w tej sprawie śledztwo. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że śmierć mężczyzny nie była wynikiem przestępstwa, a nieszczęśliwym wypadkiem – powiedziała nam prokurator Wiktoria Domaradzka, która prowadzi sprawę. Prokuratura wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w zdarzeniu. Odstąpiła też od sekcji zwłok 46-latka. – Nie było przesłanek aby ją zlecać – mówi Wiktoria Domaradzka. Prokuratura ustaliła i przesłuchała kobietę, która była bezpośrednim świadkiem wypadku, ale ze względu na dobro sprawy nie ujawnia żadnych szczegółowych informacji.

Dyrektor: pacjent zachowywał się normalnie

Szpital w szpitalu w Sanoku od dwóch tygodni pełni funkcję lecznicy przeznaczonej wyłącznie leczeniu pacjentów z koronawirusem. Jak informuje Grzegorz Panek, dyrektor szpitala, 46-letni pacjent chory na koronawirusa przebywał na oddziale od dwóch dni. – Jak wynika z informacji przekazanych mi przez personel szpitala, pacjent zachowywał się normalnie, miał typowe objawy koronawirusa, nie skarżył się na inne dolegliwości – powiedział nam dyrektor. – Czekamy na ustalenia policji i na ich podstawie będziemy ewentualnie podejmować dalsze działania – dodał szef sanockiej lecznicy.

Martyna Sokołowska

3 Responses to "Miał koronawirusa. Zginął, uciekając ze szpitala"

Leave a Reply

Your email address will not be published.