
Współczynnik reprodukcji wirusa pokazuje na jakim etapie jest epidemia. Mówiąc prościej pokazuje, jaka jest zaraźliwość, czyli ile osób zaraża jeden pacjent zainfekowany SARS-Co-2, u którego stwierdzono zakażenie COVID-19. Z danych resortu zdrowia na dzień 9 listopada wynika, że średnia w kraju wynosi 1.251, a na Podkarpaciu 1,218. Gdy wskaźnik spadnie poniżej 1, można mieć nadzieję, że epidemia wygasa i coraz mniej osób zaraża się od siebie.
Najgorsza obecnie sytuacja jest w województwie dolnośląskim – wskaźnik R wynosi tam 1,431Wysokie wartości są też w województwach: warmińsko-mazurskim – 1,329; wielkopolskim – 1.310, podlaskim – 1.306. W pozostałych województwach RO nie przekracza 1,29
Patrząc na poprzednie dane dotyczące współczynnika zakażeń, pojawia się iskierka nadziei. Wg stanu na 1 października 2020, wynosił on bowiem w Polsce 1,36. Obecna wartość jest więc nieco niższa. Warto mieć na uwadze, że współczynnik reprodukcji wirusa wciąż się zmienia, ponieważ wpływa na niego wiele czynników. Zmienne zostały określone przez prof. Adama Kucharskiego. Cztery najważniejsze czynniki, które wpływają na wskaźnik R, określił prof. Adam Kucharski. Są to: czas– im dłużej dana osoba jest chora, tym ma więcej możliwości zarażenia innych; sposobność zarażenia innych – zmienna związana z zachowaniem osoby chorej – co robi podczas choroby, czy wchodzi w interakcje społeczne, jak często stwarza możliwości zakażenia innych osób; prawdopodobieństwo transmisji – czynniki, które je zwiększają – np. kichanie, kaszel (wirus przenosi się drogą kropelkową); podatność drugiej osoby na zachorowanie – w przypadku koronawirusa SARS-CoV-2 czynnikami ryzyka są starszy wiek i choroby współistniejące.
am



3 Responses to "Jeden chory nadal zaraża więcej niż jednego człowieka"