W mieleckim szpitalu brakuje już respiratorów!

Szpital Specjalistyczny w Mielcu to obecnie dwie lecznice: jedna dla pacjentów covidowych, druga dla niecovidowych. Fot. Paweł Galek

Z myślą o pacjentach zakażonych koronawirusem Szpital Specjalistyczny w Mielcu utworzył dwa kolejne oddziały zakaźne oraz dodatkowe miejsca na Oddziale Gruźlicy i Chorób Płuc. W lecznicy przebywa obecnie 120 osób z COVID-19, które wymagają intensywnej opieki. Szpital ma dla nich dziesięć łóżek z respiratorami. Wszystkie są zajęte. Problem potęguje ograniczona liczba personelu medycznego.

Zbigniew Torbus, dyrektor  szpitala, zapewnia, że zadania, które zostało przed nim postawione, a dotyczące przyjęcia, jak mówi, dość dużej liczby pacjentów z koronawirusem, zostało zrealizowane. Konieczne w tej sytuacji była reorganizacja placówki.

Zaczyna brakować… tlenu

Dla tzw. pacjentów covidowych utworzyliśmy oddział zakaźny drugi, oddział zakaźny trzeci, a także kolejne miejsca na oddziale chorób płuc – wylicza dyrektor. – Trzeba było tak naprawdę utworzyć dwa odrębne szpitale: jeden dla pacjentów covidowych, drugi dla niecovidowych. Obecnie leczy się u nas 120 pacjentów z koronawirusem, którzy wymagają intensywnej opieki. Mamy dla nich 10 łóżek z respiratorami. Wszystkie są zajęte.

Mało tego, zaczyna brakować… tlenu. – Dziennie jego zużycie w celach tlenoterapii pacjentów wynosi dwie tony – informuje Torbus. – Nasze zbiorniki zawierają 6-8 ton. Czyli wypróżnianie zbiornika trwa 2-3 dni. W związku z tym podejmujemy decyzję o postawieniu kolejnego takiego obiektu z tlenem ciekłym medycznym, który by zapewnił nam spokój.

Dwa szpitale w jednym

W związku z rosnącą liczbą pacjentów z koronawirusem szpital zmienia swoją infrastrukturę i mocno w nią inwestuje: – Na oddziale zakaźnym pierwszym instalujemy systemy nawiewno-wywiewne dla izolatek. Organizujemy je na parterze. Dzięki temu będziemy mieli pięć nowoczesnych izolatek zakaźnych – zapewnia Zbigniew Torbus. 

– Obecnie stawiamy pomosty dla niezależnego wjazdu na „naczyniówkę”, który przekształciliśmy w oddział buforowy dla COVID-19, tak aby pacjenci już na etapie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego byli skutecznie rozdzielani i żeby personel mógł mieć pełną gwarancję bezpieczeństwa. Aktualnie przygotowujemy instalację modułów na triażowanie pacjentów SOR. Otrzymaliśmy je z centrali rezerw materiałowych – zaznacza.

Brakuje rąk do pracy

Mielecki szpital, podobnie jak inne tego typu placówki w Polsce, zmaga się z problemem braku rąk do pracy. – Część naszego personelu jest wyłączona z pracy z powodu COVID-19, inni ze względu na kwarantannę bądź izolację – nie kryje dyrektor. – Utworzenie nowych oddziałów oznacza, że część pracowników, których mamy do dyspozycji, mimo innej specjalizacji, skierowaliśmy na odcinek związany z koronawirusem. Dają radę!

– Oczywiście pracują oni w strojach ochronnych – zaznacza. – To jest nie tylko olbrzymie zmęczenie dla tych ludzi, ale i ogromny wydatek finansowy dla szpitala. Na same tylko środki ochrony osobistej wydajemy dziennie ponad 30 tys. zł. To olbrzymia kwota.   

Paweł Galek

4 Responses to "W mieleckim szpitalu brakuje już respiratorów!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.