Tuleya pozostaje niezłomny i nieustraszony

Sędzia Igor Tuleya stracił immunitet za to, że przewodnicząc składowi orzekającemu w sprawie posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej w grudniu zeszłego roku, nie wprowadził trybu niejawnego i zezwolił na obecność mediów na sali rozpraw. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Stało się to, co sam zainteresowany przewidział, a przeciwko czemu środowiska prawnicze i zwyczajni ludzie protestowali od dawna na ulicach polskich miast. W środę po kilkukrotnym odraczaniu terminu rozprawy, na wniosek prokuratora. Izba Dyscyplinarna uchyliła sędziemu Igorowi Tulei immunitet sędziowski. Za co sędzia stracił immunitet? Za to, że przewodnicząc składowi orzekającemu w sprawie posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej w grudniu zeszłego roku, nie wprowadził trybu niejawnego i zezwolił na obecność mediów na sali rozpraw.

Zdaniem prokuratury sędzie Tuleya dopuścił się przekroczenia uprawnień. Sam zainteresowany się z tym nie zgadza i konsekwentnie nie stawił się także w środę przed Izbą Dyscyplinarną, której jako organ zakwestionowany przez TSUE i SN nie uważa za sąd. Zapowiada też, że nie stawi się przed prokuratorem. – Będą musieli doprowadzić mnie siłą – zapowiada Tuleya, który już zasłużył sobie na miano „sędziego niezłomnego i nieustraszonego”.

‚Nie będę stawał przed niby – sądem”

Jeszcze w lipcowym wywiadzie dla Super Nowości sędzia Igor Tuleya wyjaśniał dlaczego nie stawia się przed Izbą Dyscyplinarną. – TSUE ją zawiesił. Uznał, że są wątpliwości, czy jest niezależnym sądem. – Nie będę stawał przed niby – sądem, ani tym bardziej stosował się do jego decyzji! Świadczyłoby to o tym, że sam ignoruję porządek prawny i nie szanuję sprawowanego przeze mnie urzędu sędziego. Nie mogę respektować decyzji czegoś co nie wiadomo czym jest i nie wiadomo na podstawie czego funkcjonuje. Dzisiaj sędziowski immunitet uchyli jakiś sąd specjalny, a jutro może prezes rządzącej partii? – mówił wówczas I. Tuleya. Podkreślał też, że zarzuty wobec niego, jako miał przekroczyć swe uprawnienia jako sędzia podczas orzekania w sprawie posiedzenia Sejmu w Sali kolumnowej są absurdalne. – Nie zrobiłem wówczas niczego, czego nie wolno byłoby mi jako prowadzącemu sprawę sędziemu zrobić. Nie zrobiłem nic nadzwyczajnego! Doprawdy nie wiem dlaczego prokuratura chciałaby mi przedstawić jakiś zarzut. Jestem przekonany, że chodzi o zastraszenie środowiska sędziowskiego. – stwierdził sędzia.

Ukarany za niezawisłość

Nadal zresztą uważa w obu kwestiach tak samo. W ostatnich dniach o ID mówił: Nie mam zaufania do tego organu. Co najwyżej jest to sąd na kaczych łapach. Nie unikam natomiast odpowiedzialności, nie boję się – podkreślał. Adwokat sędziego Tulei, mec. Jacek Dubois nie krył po ogłoszeniu decyzji ID, że „stało się to, co było celem, czyli zastraszanie sędziów”:- Sędzia niezawisły orzekający zgodnie z ustawą, zgodnie z własnym sumieniem, będzie karany. Promowani będą sędziowie, którzy będą przewidywali i wykonywali wolę władzy – stwierdził wprost mec. Dubois.

Mógł orzekać w trybie jawny, ale jest jakieś „ale”

Zażalenie prokuratury na nieuchylenie sędziemu Igorowi Tulei immunitetu rozpatrywał w ID trzyosobowy skład sędziowski: Konrad Wytrykowski, Piotr Niedzielak i Jarosława Sobutka. Sędzia Sobutka zgłosił zdanie odrębne. Tymczasem Piotr Niedzielak tak uzasadniał decyzję ID. Przedmiotowa sprawa jest niezwykle cenna (…) i szczerze powiedziawszy wniosek prokuratora w tym zakresie jest co najmniej niedopracowany, zarówno w tej warstwie samego opisu czynu, jak i w warstwie uzasadnienia- zauważył i ponosił, że sam jawny tryb posiedzenia, o którym zdecydował sędzie Tuleya nie był „grzechem procesowym”, jednak:- Sędzia w tych motywach ustnych powinien się po prostu miarkować, mając na sali media i nie powinien cytować wprost z akt postępowania określonych fragmentów wypowiedzi świadków w takim czy innym kontekście” – podkreślił sędzia Niedzielak. Konia z rzędem temu, kto umie logicznie wytłumaczyć czym zdaniem ID sędzia Tuleya jednak zawinił. Bo wychodzi na to, że miał prawo prowadzić rozprawę w trybie jawnym, ale… lepiej byłoby, gdyby nie prowadził. Decyzja Id jest uważana za co najmniej kuriozum, ale padają też mocniejsze słowa ze strony środowiska prawniczego, np. uzurpacja. I nikt zorientowany w tej sprawie nie ma wątpliwości, że wszystko to ma podtekst polityczny, a Tuleya ma być ukarany nie za jakieś niedociągnięcia jako sędzia, ale za swą działalność na rzecz wolnych sadów.

Monika Kamińska

19 Responses to "Tuleya pozostaje niezłomny i nieustraszony"

Leave a Reply

Your email address will not be published.