Różnice sięgają milionów zł

Funkcjonujący od początku listopada na PGE Narodowym szpital tymczasowy jest prawie pusty. Z 500 łóżek, którymi dysponuje zajętych jest… niewiele ponad 30. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za dobową dostępność jednego łóżka szpital tymczasowy ma dostawać 822,42 zł, a zwykły szpital – 100 zł. Dzień hospitalizacji w szpitalu tymczasowym wyceniono na 1024,20 zł, a w zwykłym szpitalu 330 zł lub 630 zł, w zależności od kryterium saturacji (nie obowiązuje w szpitalach tymczasowych). Z kolei dobowa dostępność jednego respiratora wyceniona jest na 3773,70 zł w szpitalu tymczasowym i 200 zł w zwykłym. Za hospitalizację jednego pacjenta wymagającego respiratora, szpital tymczasowy ma dostawać 4321,14 zł, a zwykła placówka – 1154 zł.

Proszę wytłumaczyć lekarzom i pielęgniarkom w setkach zwykłych szpitali, dlaczego za puste łóżka płacicie 800 zł za dzień w szpitalu narodowym, a zwykłym szpitalom 100 zł. Za respirator w narodowym 3,7 tys. zł w zwykłym szpitalu 200 zł?” – pyta europoseł PO Bartosz Arłukowicz ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego.

Porównajcie stawkę 3,7 tys. dziennie za gotowość użycia respiratora w szpitalu narodowym i zwykłym szpitalu 200 zł! Dlatego napisali w regulaminie, że nie przyjmują pacjentów na respirator. Wolą stać w gotowości”– stwierdza w mediach społecznościowych Arłukowicz. I dodaje, że „miesięcznie szpital narodowy inkasuje około 12 mln zł – jeśli stoi pusty bez pacjentów. Jeśli pracuje cały miesiąc przy 100 proc. zajętych łóżek, dostanie około 14 mln zł. (…) Opłaca się leczyć, czy stać na pusto? A zwykłe szpitale w tym czasie zapełnione”.

Wszystko zgodnie z planem

Funkcjonujący od początku listopada na PGE Narodowym szpital tymczasowy jest prawie pusty. Z 500 łóżek którymi dysponuje zajętych jest niewiele ponad 30. Dyrektorzy szpitali, którzy chcieli przekazać doń część swoich chorych na COVID-19 mówią krótko „Nie mamy tak zdrowych pacjentów, by kwalifikowali się do leczenia w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym”.

Kto jest więc tam przyjmowany? Pacjenci, którzy są zdiagnozowani jako wymagający hospitalizacji, ale przebieg ich choroby jest lekki albo średni, nie wymagają użycia respiratora, najciężej chorzy nadal są transportowani do placówek stacjonarnych. Czy tylko takich pacjentów będzie przyjmował mający ruszyć w pierwszych dniach grudnia szpital tymczasowy przy MSWiA w Rzeszowie, w którym znaleźć ma się 160 łóżek, w tym 40 respiratorowych? Dyrektorzy podkarpackich szpitali liczą, że nie. – Nasze placówki pękają w szwach. Przydałby się chociaż chwilowy oddech, tym bardziej, że chorzy trafiają w coraz cięższym stanie – mówią anonimowo.

Skąd takie różnice w wycenie świadczeń? – Opłata za gotowość jest rekompensatą za utracone wpływy, które szpital uzyskałby z umowy z NFZ, lecząc pacjentów na tym oddziale w normalnym trybie, w czasie poza covidowym. Wysokość rekompensaty liczona jest względem wynagrodzenia za świadczenia wypłaconego tym szpitalom przez NFZ w styczniu i lutym 2020 r., czyli średniej z okresu przed pandemią. Średnia to ponad 717 zł/dobę za łóżko – tłumaczy Rafał Śliż, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie.

Rekompensata i pełna kwota

Stawki dla szpitali zwykłych, jak wyjaśnia NFZ, to rodzaj rekompensaty, podczas gdy szpitalom tymczasowym trzeba zabezpieczyć pieniądze w pełnej kwocie należnej za gotowość i leczenie, ponieważ nie miały wcześniej żadnego kontraktu z NFZ i nie uzyskują żadnych innych dochodów. Ponadto w stawkach dla szpitali tymczasowych uwzględniono kwoty na wynagrodzenia personelu z dodatkami covidowymi. Tych nie ma natomiast przy stawkach dla szpitali zwykłych. Stanowią one odrębną część kosztów, które pokrywa NFZ. Komu przysługuje dodatkowe wynagrodzenie? Do tej pory dodatkowe wynagrodzenie otrzymywały osoby zatrudnione w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia covidowego, które (kryteria muszą być spełnione łącznie): wykonują zawód medyczny; uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych; mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Od 1 listopada dodatek przysługuje także osobom wykonującym: zawód medyczny w SOR lub izbach przyjęć, zespołach ratownictwa medycznego, w tym lotniczych zespołach ratownictwa, czynności diagnostyki laboratoryjnej w laboratoriach przy szpitalach I, II i III poziomu zabezpieczenia covidowego, z którymi NFZ podpisał umowę na wykonywanie testów w kierunku SARS-CoV-23. Ile wynosi dodatkowe wynagrodzenie? Od 1 listopada dodatek został podwojony i wynosi aktualnie 100 proc. wynagrodzenia wynikającego z umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej. Jednocześnie maksymalna kwota dodatku nie może być wyższa niż 15 tys. zł.

Anna Moraniec

11 Responses to "Różnice sięgają milionów zł"

Leave a Reply

Your email address will not be published.