Najpierw autolustracja, potem honory?

Radni PiS długo, ale nieskutecznie walczyli o zapis w regulaminie dotyczący autolustracji przez kandydatów do tytułu Honorowego Obywatela Mielca. Fot. Paweł Galek

Niemałe kontrowersje wzbudziła propozycja radnych PiS, aby każdy kandydat do tytułu Honorowego Tytułu Obywatela Mielca składał… oświadczenie lustracyjne. – Mam iść do człowieka, którego chcemy w ten sposób docenić, i powiedzieć, że dostanie od nas ten tytuł, tylko najpierw musi się zlustrować? No, jak to by wyglądało. Bądźmy poważni – irytował się Bogdan Bieniek (Nasz Mielec), przewodniczący Rady Miasta.

Cała „burza lustracyjna” rozpętała się na ostatniej sesji rady, podczas zatwierdzania treści regulaminu przyznawania tytułu Honorowego Obywatela Mielca. Uchwalono, że nadawany on będzie osobom żyjącym, wybitnym związanym z miastem lub szczególnie dla niego zasłużonym. Chodzi o ludzi, których działalność przyczyniła się do promocji w dziedzinie życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego, sportowego oraz nauki i kultury.

Zlustrować może kapituła

Opozycyjni radni PiS zaproponowali, aby poszczególni kandydaci do tytułu składali autolustrację. – Regulamin jest potrzebny. Wcześniej go nie było, a tytuły zostały nadawane. Niestety jeden z nich przypadł Lechowi Wałęsie – oświadczył Marian Kokoszka, szef klubu radnych PiS. – Uważam, że to uhonorowana przez nas osoba powinna być krystalicznie czysta pod względem etycznym, o niekwestionowanym autorytecie Stąd nasza propozycja zapisu o lustracji. Dzięki temu uniknęlibyśmy takich sytuacji jak ta z Lechem Wałęsą – zaznaczył. Pomysł ten nie przypadł jednak do gustu większości koalicyjnej. – Myślę, że nie jest to konieczne – mówił radny Zdzisław Nowakowski (Nasz Mielec). – Jest przecież kapituła, która będzie opiniowała daną kandydaturę. Jeżeli pojawią się jakieś przesłanki, że warto sprawdzić dokumenty w Instytucie Pamięci Narodowej, to nie ma przeszkód, żeby to uczynić.

Nie wypada

W podobnym tonie wypowiadał się Bogdan Bieniek, przewodniczący Rady Miasta: – Nikt nie odrzuca sposobu myślenia radnych PiS. Uważamy jednak, że przeszłość kandydatów powinna sprawdzać kapituła – przekonywał. – Jest przecież miejsce i czas na to, żeby to zbadać i wydać opinię negatywną, jeśli będzie taka potrzeba. A więc nie jesteśmy daleko od siebie. Tylko my mówimy, że nie wypada. Przynajmniej mi by nie wypadało iść do człowieka i powiedzieć mu, że zamierzamy go uhonorować, tylko najpierw musi się zlustrować. Radni PiS nie dawali jednak za wygraną. – Nikt nie chce tych ludzi lustrować. Chodzi o to, żeby każdy z nich sam się określił – precyzował Radosław Swół. – Chcemy, żeby to było w formie oświadczenia. Wszystkie osoby publiczne takie dokumenty wypełniają. Przecież to jest standard. Takie oświadczenie zajmie zaledwie dwa akapity. W czym jest problem? Dlaczego państwo się przed tym wzbraniacie. Ale może za jakiś czas to zrozumiemy. – Niech pan takich argumentów nie używa, bo nie jest pan na tyle bystry, jak się panu wydaje. Z całym szacunkiem – ripostował Bieniek. Ostatecznie za wnioskiem klubu PiS zagłosowało 10 radnych, 11 było przeciw. Regulamin przyznawania tytułu Honorowego Tytułu Obywatela Miasta Mielca został uchwalony, ale bez zapisu o lustracji.

Paweł Galek

One Response to "Najpierw autolustracja, potem honory?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.