
Na apel wojewody do izb lekarskich i pielęgniarskich o zgłaszanie się do pracy w sanockim szpitalu nie odpowiedziała ani jedna osoba. Do pracy przyszli lekarze stażyści i rezydent.
Grzegorz Panek, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku, który od 22 października decyzją wojewody funkcjonuje jako szpital covidowy, do którego trafiają wyłącznie pacjenci zakażeni koronawirusem, pod koniec października zaapelował do wojewody o skierowanie do pracy w sanockim szpitalu dodatkowych lekarzy i pielęgniarek. Personel był wtedy zdziesiątkowany przez koronawirusa, spora część załogi przebywała na kwarantannie.
Wojewoda podkarpacka Ewa Leniart dwukrotnie wystosowała apel do izb lekarskich i pielęgniarskich o wsparcie w postaci pozyskania personelu, który mógłby zostać skierowany do pracy z pacjentami zakażonymi SARS-Cov- 2, ale nie spotkał się z pozytywnym odzewem – informował nas rzecznik wojewody, Michał Mielniczuk,
– Do pracy z podkarpackich szpitalach nie zgłosiła się ani jedna pielęgniarka i lekarz – powiedział nam rzecznik.
Lepiej idzie kompletowanie personelu do pracy w szpitalu tymczasowym, który na początku grudnia ma rozpocząć funkcjonowanie w Rzeszowie. Do pracy, jak poinformował rzecznik wojewody, zgłosiło się już kilkadziesiąt osób,
Dwóch stażystów i rezydent
Pracę w sanockim szpitalu rozpoczęło w ostatnim czasie dwóch lekarzy stażystów i rezydent – stażyści pracują na oddziale zakaźnym, rezydent na pediatrii. – Braki kadrowe to problem, w którym od lat borykają się prawie wszystkie szpitale w Polsce, nie jesteśmy odosobnieni – przyznaje Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala.
Respiratorów więcej, ale wszystkie zajęte
Na szczęście, jak mówi, liczba pacjentów chorych na koronawirusa w sanockim szpitalu nieco spadła i aktualnie oscyluje wokół 140-150. – Wszystkich miejsc dla osób chorych na COVID-19 mamy 250. Decyzją wojewody zwiększyliśmy też liczbę łóżek respiratorowych z 10 do 15. Wszystkie są ciągle zajęte – mówi nam dyrektor. Liczbę łóżek z respiratorem dla najciężej chorych pacjentów można było zwiększyć, bo ministerstwo zdrowia zniosło limity lekarskie i pielęgniarskie. – Sytuacja związana z pandemią nieco się ustabilizowała. System powoli się dociera, szpitale pracują zgodnie z wytycznymi.
Martyna Sokołowska



One Response to "Brakuje lekarzy. Na zakaźnym pracują lekarze stażyści "