Medycy apelują o publikację ustawy covidowej

Posłowie podczas glosowań nad poprawkami Senatu do ustawy covidowej. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Brak publikacji tzw. ustawy covidowej wprowadza niepotrzebne emocje i podział środowisk – powiedziała przewodnicząca senackiej komisji zdrowia Beata – Małecka Libera podczas obrad senatu. Zaapelowała o publikację, która przewiduje dodatki finansowe w wysokości 100 proc. wynagrodzenia dla wszystkich zawodów medycznych, bo „wszystkie kadry medyczne równo walczą z epidemią”.

Prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów Maciej Krawczyk wskazywał na „ogromny koszt psychologiczny i społeczny, jaki ponosi pół miliona pracowników medycznych”. – W trosce o dobro pacjenta nie widujemy się z naszymi najbliższymi. Ja nie widziałem się ze swoją mamą praktycznie pół roku, ze swoją wnuczką nie widziałem się trzy miesiące – mówił.
Senator KO Alicja Chybicka mówiła, że „lekarzy, którzy stoją na pierwszej linii walki z koronawirusem, jest bardzo wielu”. – To nie są tylko ci w szpitalach jednoimiennych, ale też ci, którzy są w przychodniach, karetkach, oddziałach powiatowych, w szpitalach, leczących zwykłych pacjentów” – powiedziała. – Nie mogę pojąć, jak to jest możliwe, że po raz pierwszy tak naprawdę bardzo dobrą rzecz wprowadzono, czyli stuprocentowy dodatek, jest to podpisane przez prezydenta, argumentacja jest taka, że dlatego to jest nieopublikowane, bo pomyliło się 15 posłów. Po prostu wierzyć mi się nie chce. Apeluję w imieniu wszystkich lekarzy (…), żeby opublikować tamtą ustawę, a nie ten knot, który dostaliśmy jako poprawkę – podkreśliła Chybicka.Mamy ciężką sytuację i cały czas mówimy, że jesteśmy na granicy wydolności. Blokuje się prace, wzbudza emocje, nie wiadomo w jakim celu. Po to, żeby nas dzielić w naszych miejscach pracy – wtórowała senator Małecka-Libera. – Apelujemy, żeby ta ustawa była opublikowana i żeby te dodatki były dla wszystkich zawodów medycznych, w tym dla diagnostów laboratoryjnych czy ratowników medycznych – dodała.

Ustawa z podpisem prezydenta, ale nieopublikowana

Pod koniec października Sejm przegłosował poprawki Senatu do ustawy dotyczącej przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Posłowie poparli poprawkę, zgodnie z którą dodatek w wysokości stu procent wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy przez wojewodę) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenie. Następnego dnia Sejm uchwalił kolejną nowelizację tak zwanej ustawy covidowej. Jej projekt został złożony przez PiS w celu – jak wskazano w uzasadnieniu – „konwalidacji błędu”, który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej. Nowela ta czeka na rozpatrzenie w Senacie. 4 listopada prezydent podpisał pierwszą z omawianych ustaw, ale dotąd nie została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw. Jak mówił Jarosław Kaczyński, wejście ustawy w tym brzmieniu „zniszczyłoby finanse publiczne” i zrównałoby tych „co leczą przez telefon, z tymi co stoją z chorymi na COVID-19 twarzą w twarz”.
Minister zdrowia Adam Niedzielski 1 listopada wydał polecenie prezesowi NFZ, by osoby z personelu medycznego walczące z COVID-19, wraz z ratownikami medycznymi oraz diagnostami laboratoriów szpitalnych otrzymywały o 100 proc. większe wynagrodzenie w formie świadczenia dodatkowego. Polecenie weszło w życie z dniem podpisania. W poleceniu przesądzono, że obejmie ono poza wcześniej wskazanym personelem medycznym szpitali II i III poziomu, również podmioty lecznicze, w których skład wchodzą jednostki systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego lub izby przyjęć, a także laboratoria podmiotów leczniczych będących szpitalami I, II i III poziomu, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowę o wykonywanie testów diagnostycznych RT-PCR w kierunku SARS-CoV-2.

Am

Leave a Reply

Your email address will not be published.