Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie wpłynęły już wszystkie apelacje od nieprawomocnego wyroku, który usłyszało 5 mieszkańców Malawy oskarżonych o wykorzystywanie seksualne dziewczynki z tej samej miejscowości. – Apelacje złożyli obrońcy wszystkich oskarżonych – potwierdza Super Nowościom sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie
Proces 5 mieszkańców Malawy: Mariusza N. (przyrodniego brata dziewczynki), Grzegorza D., Franciszka D., Andrzeja M. i Franciszka K. (Najmłodszy z nich – N. – ma obecnie 42 lata, najstarszy – 68) ruszył 8 kwietnia 2019 r. i trwał ponad rok. Zakończył się w sierpniu br. wyrokiem skazującym. Mariusz N. został skazany na 15 lat więzienia za wielokrotne zmuszanie przemocą przyrodniej siostry do obcowania płciowego, co miał robić sam oraz wspólnie z pozostałymi oskarżonymi, molestowania jej, utrwalania treści pornograficznych z jej udziałem, grożenia, jej gdyby chciała poskarżyć się komuś na swoją krzywdę i znęcanie się nad nią. Otrzymał również 15-letni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 10 metrów. – Grzegorza D. sąd uznał za winnego zmuszania przemocą pokrzywdzonej do obcowania płciowego, doprowadzenia do poddania się innym czynnościom seksualnym, utrwalania treści pornograficznych z jej udziałem i grożenia, za co skazał go na karę 9 lat pozbawienia wolności – mówił nam sędzia Tomasz Mucha.
– Pozostałych oskarżonych: Franciszka D., Andrzeja M. i Franciszka K. sąd uznał za winnych gwałtów i molestowania seksualnego, a Franciszka K. dodatkowo za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem pokrzywdzonej.
Wszyscy zostali skazani na kary po 8 lat pozbawienia wolności. Czterej oskarżeni otrzymali 10-letnie zakazy zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem, a cała piątka ma solidarnie zapłacić na rzecz dziewczynki kwotę 100 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Jako że wyrok był nieprawomocny, oskarżonym przysługiwało odwołanie do sądu II instancji. Tak też się stało. Apelacje od obrońców wszystkich oskarżonych wpłynęły już do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Aktualnie trwa postępowanie międzyinstancyjne i apelacje zostaną przesłane do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, który będzie je rozpoznawał – mówi Super Nowościom sędzia Tomasz Mucha.
Katarzyna Szczyrek


