
Po kilkuminutowej wymianie zdań, Dariusz Bobak został siłą zabrany przez policjantów do radiowozu i przewieziony
do miejscowej
komendy. Fot. Wit Hadło
Zatrzymaniem przez policję i skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie zakończył się dla Dariusza Bobaka z ruchu Obywatele RP ostatni protest zorganizowany przed biurem Prawa i Sprawiedliwości w ramach Strajku Kobiet. Działacz odmówił podania swoich danych i został siłą zabrany do radiowozu.
Do opisywanych zdarzeń doszło w środę, 2 grudnia podczas protestu w ramach strajku kobiet zorganizowanego przed rzeszowską siedzibą PiS, przy ulicy Hetmańskiej. Wieczorem zebrało się tam kilkadziesiąt osób, aby zamanifestować przeciwko polityce rządu Prawa i Sprawiedliwości. Protest odbył się w ramach trwających od blisko półtora miesiąca ogólnopolskich strajków kobiet, które ruszyły 22 października po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającym przepisy antyaborcyjne. W Rzeszowie przeciwnicy orzeczenia TK i rządów partii Jarosława Kaczyńskiego zebrali się już po raz 11.
Nielegalne jest organizowanie, a nie udział
Jednym z uczestników był rzeszowianin, Dariusz Bobaka z Obywateli RP. Po zakończonych działaniach przed siedzibą PiS policja legitymowała uczestników. Poproszony o podanie swoich danych Dariusz Bobak odmówił argumentując, że żadne obowiązujące przepisy nie zabraniają mu uczestniczenia w zgromadzeniach. – Proszę o podanie mi podstaw prawnych, to się wylegitymuję – mówił policjantom.
– Mamy pandemię i wszystkie zgromadzenia powyżej pięciu osób są zakazane – odpowiadali mundurowi. Po kilkuminutowej wymianie zdań mężczyzna został siłą zabrany przez policjantów do radiowozu i przewieziony do miejscowej komendy, którą opuścił po ponad dwóch godzinach.
Tak relacjonował całe zajście w mediach społecznościowych po opuszczeniu komendy. – Policjanci zanieśli mnie do radiowozu, skuli mi ręce z tyłu tłumacząc się, że mają takie zarządzenie. następnie zaprowadzili mnie do komendy i w radiowozie pytali jeszcze czy na pewno nie chcę się wylegitymować. powiedziałem, że jeśli mi podadzą realny powód tego legitymowania faktyczny to jak najbardziej pozwolę się wylegitymować, niestety mówili, że tym powodem jest udział w zgromadzeniu, zaś jak wiemy, udział w zgromadzeniu nie jest nielegalny – mówił po opuszczeniu komendy Dariusz Bobak. – Nawet w świetle Rozporządzenia Minstra Zdrowia, które jest niezgodne z konstytucją, zabroniona jest organizacja zgromadzeń, nie zaś udział w nich – podkreślił.
Wniosek o ukaranie
Jak poinformowała rzeszowska policja, działacz został zatrzymany, bo odmówił podania danych osobowych. Zostanie wobec niego skierowany do sądu wniosek o ukaranie.
Martyna Sokołowska



9 Responses to "Siłą zabrany przez policjantów do radiowozu"