Kronospan usłyszy zarzuty trucia mieszkańców Mielca?

O stosunku mieszkańców Mielca do fabryki Kronospanu świadczą protesty, które za każdym razem gromadziły tłumy. Fot. Paweł Galek

– Prawdopodobnie za miesiąc podjęte zostaną decyzje w sprawie ewentualnego postawienia zarzutów w sprawie zanieczyszczenia powietrza przez mielecki zakład firmy Kronospan – poinformował Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. Wkrótce będzie też nowe prawo (rozporządzenie resortu ds. klimatu), które ma ucywilizować klasyfikację odpadów drzewnych pochodzących z produkcji płyt drewnopochodnych.

Firma Kronospan działa w Mielcu już od ponad 20 lat. W zasadzie od samego początku mieszkańcy obwiniają zakład o zatruwanie powietrza, czego efektem – jak można usłyszeć – jest wzrost liczby chorób dróg oddechowych, w tym nawet nowotworów. O stosunku mielczan do fabryki świadczą protesty, które za każdym razem gromadziły tłumy.

Sześciokrotne przekroczenie norm

Pod presją społeczną w zakładzie prowadzone były kontrole. Jedna z nich w lutym 2018 r. wykazała aż sześciokrotne przekroczenie norm dwutlenku węgla. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Mielcu, ale ją umorzyła. Decyzję tę ostro skrytykował minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem, postępowanie śledczych było prowadzone „w sposób bardzo płytki, nie wyczerpało możliwości dowodowych”, i przede wszystkim nie zakończyło się powołaniem biegłych, którzy mogli określić szkodliwość zanieczyszczeń.
Dlatego rok temu Ziobro uchylił decyzję o umorzeniu postępowania i przeniósł go na poziom Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Teraz Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, ogłosił, że śledztwo w tej sprawie to najprawdopodobniej zakończy się już za miesiąc. Wtedy być może podjęte zostaną decyzje o ewentualnym postawieniu zarzutów w sprawie zanieczyszczania powietrza przez Kronospan. Decydująca będzie opinia biegłego.

Kronospan zaprasza ministra

– Jest on ekspertem z zakresu budowy maszyn – zaznaczył wiceminister Warchoł. – Wypowie się on co do tego, czy konstrukcja maszyn w mieleckim zakładzie Kronospanu była odpowiednia, czy zastosowane środki bezpieczeństwa były odpowiednie dla środowisko i chroniły mieszkańców przed zatruciem; i czy ten efekt, o którym mówiliśmy w 2018 roku, mianowicie wielokrotne podwyższenie zatruć w stosunku do norm dozwolonych, zarówno jeśli chodzi o tlenek azotu, jak i dwutlenek węgla, było zaniedbaniem ze strony zakładu.
Kronospan nie ma sobie nic do zarzucenia. – Przekazaliśmy prokuraturze w wymaganym terminie wszystkie dokumenty, o które do nas wnioskowała. Nie mamy w chwili obecnej żadnych otwartych kwestii dotyczących prowadzonego postępowania, naszego w nim udziału. Nie dostaliśmy też żadnej informacji co do decyzji, które w tej sprawie zapadły. Ponawiamy zaproszenie do pana ministra Warchoła do naszego zakładu, aby umożliwić mu poznanie naszej działalności od podszewki – oświadczyła Marlena Bogdan, rzecznik firmy.
To nie wszystko, co czeka mielecki zakład. Jacek Ozdoba, wiceminister ds. klimatu, powiadomił, że przygotowywane jest nowe prawo, które ma ucywilizować oddziaływanie na środowisko producentów płyt drewnopochodnych, czyli firm takich jak Kronospan.

„Polska to nie trzeci świat”

Rozporządzenie ministerstwa ds. klimatu, bo o nim mowa, ma ujednolicić sposób klasyfikacji pozostałości drzewnych z produkcji płyt drewnopochodnych. Ma też określić, co jest produktem ubocznym, a co odpadem i co może być spalone, a co nie. Do tej pory regulacje w tej kwestii nie były precyzyjne, co wykorzystywali niektórzy producenci.
– Odpad jest wtedy, kiedy zawiera elementy niebezpieczne związane np. z lakierami czy też klejami, które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie i życie obywateli np. podczas termicznego zagospodarowania. Tak powinno być – zaznaczył Jacek Ozdoba. – Stąd ta ścieżka jest jasno wytyczona. Jest to rozporządzenie, które będzie powodowało, że „wilk będzie syty i owca cała”. Dlatego, że z jednej strony odpowiadamy na apele branży, która chce znać reguły gry, z drugiej odpowiadamy ma głos strony społecznej, który jest bardzo ważny – dodał.
– Można powiedzieć, że wprowadzamy dla firm niemieckich i austriackich przepisy, które obowiązują w systemach prawnych w ich rodzimych krajach – dopowiedział Marcin Warchoł. – Polska to nie „trzeci świat”, a Polacy nie są obywatelami drugiej kategorii.

Paweł Galek

4 Responses to "Kronospan usłyszy zarzuty trucia mieszkańców Mielca?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.