Co ze sztuczną „nerką”?

Śp. Mieczysław Maziarz stworzył i przez wiele lat zarządzał Oddziałem Nefrologii i Dializoterapii. Zmarł tydzień temu. Fot. Paweł Galek

Mieczysław Maziarz, który zmarł ponad tydzień temu, zostawił po sobie Oddział Nefrologii i Dializoterapii. Jednostka ta, choć jest w strukturach Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej, to zlokalizowana jest w osobnych budynkach przy ul. Kolejowej 3. „Sztuczna Nerka”, bo tak potocznie o niej się mówi, to prawdziwa medyczna perełka na Podkarpaciu. Czy śmierć twórcy i ordynatora tego oddziału oznacza także jego koniec?

Mieczysław Maziarz pracę w kolbuszowskiej lecznicy rozpoczął w 1973 r. Zaczynał jako stażysta. Rok później działał też w ośrodkach zdrowia w Wilczej Woli i Krzątce.

Dzieło jego życia

– Żeby dopełnić wszystkiego, co powinien poznać dobry lekarz, jeździł jeszcze w pogotowiu – wspominał na pogrzebie Mieczysława Maziarza Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpitala. – Tam nauczyć się można najwięcej. Lubił to, często o tym opowiadał. Później zrobił specjalizację z interny. Następnie zatrudnił się na oddziale chorób wewnętrznych. Pewnie coś mu po głowie chodziło, bo wziął półtora roku urlopu bezpłatnego i wyjechał do USA.
– Kiedy wrócił, został kierownikiem stacji dializ. Wkrótce rozpoczęła się budowa Oddziału Nefrologii i Dializoterapii. Dzieło jego życia. Nie wierzyliśmy tak naprawdę, że mu się to uda. Trudno było za nim nadążyć. Może to dziś śmiesznie zabrzmi, ale on budował, a my załatwialiśmy papiery. Tak to wtedy wyglądało. Wydawało się, że nic więcej nie można. Ale on zrobił specjalizację z nefrologii jako jeden z nielicznych na Podkarpaciu.
– Niesamowity człowiek. Z niesamowitym napędem. Takich ludzi więcej pewnie już nie spotkam. Ale najpiękniejsze w tym było to, że nie myślał tylko o sobie – zaznaczył.

Zaraził się covid-em

Kilka tygodni temu Mieczysław Maziarz zaraził się koronawirusem. Kiedy poczuł się źle, trafił do Centrum Medycznego w Łańcucie, następnie na oddział covidowy Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej „Sanatorium” w Górnie. Zmarł w sobotę (5 bm.) w swoim domu w Kolbuszowej. Miał 71 lat. Jego pogrzeb odbył się trzy dni później w kolegiacie pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej. Jaki teraz los czeka „Sztuczną Nerkę”?
– Pamiętajmy, że śp. doktor Maziarz zostawił po sobie syna (Mirosława – red.), który również zrobił specjalizację z interny i nefrologii. Mam wielką nadzieję, że będzie on to dzieło w Kolbuszowej kontynuował i o to bardzo proszę – apelował dyrektor Strzelczyk. n

Leave a Reply

Your email address will not be published.