
SANDOMIERZ. 13-metrowego kaktusa wyhodowali pracownicy Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Sandomierzu. Teraz, ze względu na planowane inwestycje, szukają nowego domu dla okazałej rośliny. Kto przygarnie kaktusa giganta?
Kaktus jest bardzo przyjazny i udomowiony. Raz w tygodniu jest podlewany i doskonale czuje się w pomieszczeniu, w którym temperatura nie spada poniżej 15 stopni C. Problemem jest tylko rozmiar. W pomoc w znalezienie nowego lokum dla kaktusa giganta zaangażował się sandomierski magistrat, mieszkańcy miasta, a temat podchwyciły ogólnopolskie media.
Kaktus w obecnej postaci potrzebuje budynku, który ma nie mniej niż 15 metrów wysokości i musi być także odpowiednio długi, aby roślinę można było do niego wnieść, nie uszkadzając sztywnego pnia. Nie ma wątpliwości, że najlepiej czułby się w palmiarni lub oranżerii z prawdziwego zdarzenia, gdzie panuje odpowiednie nawilżenie powietrza, nasłonecznienie i gdzie mógłby znaleźć się pod profesjonalną opieką. Wśród wskazanych dotychczas miejsc jest m.in. Palmiarnia w Łodzi i Palmiarnia w Gliwicach. Są jednak i tacy, którzy nawiązując do hitu grupy Pod Budą apelują: „nie przenoście nam kaktusa do Krakowa”. Mimo zimy, temat kaktusa rozgrzał mieszkańców Sandomierza i prześcigają się w pomysłach co zrobić ze słynną już rośliną.
Dobrym lokum dla kaktusa byłby także jakiś magazyn. Nowe miejsce jest poszukiwane, ale jego obecni opiekunowie głowią się już także nad tym, jak zorganizować transport?
Kaktus rośnie w niewielkiej donicy, ale pnie się na wysokość 13 metrów dzięki specjalnej konstrukcji. Ktoś ma pomysł jak przewieźć rekordową roślinę? A może kaktus mógłby swoje korzenie zapuścić na Podkarpaciu?
mrok



One Response to "Kaktus gigant szuka domu"