Amantadyna działa – ogłosił wiceminister sprawiedliwości

– To bardzo smutne, jeśli oficjalny przedstawiciel rządu opowiada takie androny. To może być szkodliwe – podsumował rewelacje polityka PiS profesor Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

„Amantadyna działa na COVID. A efekt jest piorunujący. Jestem przykładem. Najpierw syn, potem żona, w końcu ja: wysoka gorączka, ogromny ból, silny kaszel, wg lekarza tak 7 dni, a potem apogeum, więc wziąłem amantadynę” – napisał Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości na Twitterze. Co więcej, zapowiedział, że teraz będzie „domagał się”, aby Ministerstwo Zdrowia zajęło się tym lekiem. Według resortu zdrowia, na próżno.

Amantadyna od lat jest wykorzystywana w leczeniu chorób neurologicznych, w tym choroby Parkinsona. Wykazuje również działanie przeciwwirusowe (stosowano ją w leczeniu grypy). To dlatego, w obliczu pandemii koronawirusa zainteresował się nią dr Włodzimierz Bodnar, pediatra i pulmonolog z Przemyśla, który twierdzi, że do tej pory, oprócz siebie, wyleczył amantadyną już ponad sto osób. Wszystkie przypadki zresztą, jak w prawdziwym badaniu klinicznym, opisał i udokumentował.
– Walczę o to, by wprowadzić schemat mojego leczenia, który jest skuteczny. Walczę o to, by ten schemat wdrożyć natychmiast. Walczę o to, by ratować ludzi, bo umierają – podkreślał dr Bodnar.
Naukowe podstawy do badań klinicznych nad lekiem, które mogłyby potwierdzić jego skuteczność, deklarował prof. Konrad Rejdak, kierownik kliniki neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, ale środków na to nie dostał. O podjęcie badań apelował Adam Krzysztoń, starosta łańcucki, który jest organem założycielskim dla szpitala w Łańcucie, koordynującego leczenie chorych na COVID-19 w regionie podkarpackim. Gra warta była świeczki, bo lek kosztuje jedynie 30 zł, a na razie alternatywy leczenia nie ma żadnej.
Terapia amantadyną wywołała już wcześniej wiele kontrowersji w środowisku medycznym. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych nie umieściło jej w rekomendacjach dotyczących leczenia COVID-19. Dlaczego? „Nie ma żadnych podstaw merytorycznych ani naukowych do jej stosowania w zakażeniach wywołanych przez koronawirusa SARS-CoV-2 – mówił prezes towarzystwa prof. Robert Flisiak. – „Jeśli ktoś twierdzi, że przeleczył kilkudziesięciu chorych amantadyną i odniósł skutek – to jest wysokie prawdopodobieństwo, że w tej populacji taki sam efekt uzyskałby, nie stosując niczego”. Dlatego ministerstwo zdrowia 30 listopada wydało „obwieszczenie o nakazie ordynowania leku chlorowodorku amantadyny, czyli leku viregyt-K, który może być ordynowany i wydawany wyłącznie w następujących wskazaniach objętych refundacją: a) choroba i zespół Parkinsona, b) dyskineza późna u osób dorosłych – leczenie”. Po tym z leczenia amantadyną wycofał się i dr Bodnar „chyba, że ministerstwo zdrowia zmieni stanowisko w tej sprawie” – napisał na stronie placówki, w której pracuje.
Co mówi teraz ministerstwo zdrowia, wywołane przez wiceministra sprawiedliwości? Nadal podchodzi z dystansem.
– Nie ma obecnie szerszych badań klinicznych potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo terapii amantadyną w leczeniu COVID-19. Dlatego Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nie wydała rekomendacji stosowania tej terapii. Jako Ministerstwo Zdrowia nie możemy więc rekomendować terapii, które nie są przetestowane – mówi rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz. – Nie ma tu też rekomendacji Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych – przypomina.
Suchej nitki na wpisie Warchoła nie zostawił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, który ocenił go jako „skandaliczne postępowanie”, które „obnaża jakość naszej klasy politycznej”. „Pan Warchoł mógł wziąć amantadynę lub jej nie wziąć. Mógł tak samo się czuć po tym wszystkim. Na jakiej podstawie wysuwa takie wnioski? To bardzo smutne, jeśli oficjalny przedstawiciel rządu opowiada takie androny. To może być szkodliwe. To nie witamina D czy cynk” – powiedział profesor.

Anna Moraniec

14 Responses to "Amantadyna działa – ogłosił wiceminister sprawiedliwości"

Leave a Reply

Your email address will not be published.