
– Opinia Państwowej Inspekcji Pracy jest jednoznaczna: pracodawca musi wywiązać się z zapisów porozumienia i dokonać wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych od 1 lipca 2020 roku, doliczając odsetki ustawowe – mówi Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, działającego w sanockim szpitalu. Fot. Archiwum SN
Państwowa Inspekcja Pracy uznała, że dyrektor sanockiego szpitala w nieprawidłowy sposób realizuje zapisy porozumienia, zgodnie z którym powinny rosnąć pensje pielęgniarek i położnych. Tak przynajmniej wynika z dokumentu, który za pośrednictwem szefowej pielęgniarskiego związku trafił do powiatowych radnych.
Państwowa Inspekcja Pracy uznała skargę zarządu Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (MOZOZZPiP) dotyczącą naruszenia przez dyrektora sanockiego szpitala ustawy z dnia 8 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz warunków porozumienia, jakie 26 października 2018 roku zawarte zostało pomiędzy Międzyzakładową Organizacja Związkową Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w SP ZOZ, a kierownictwem szpitala i Zarządem Powiatu Sanockiego w Sanoku, zmienionym następnie na okres od 1 lipca 2019 do 30 czerwca 2020 aneksem z 19 września 2019 r. za zasadną.
Spór o za niskie podwyżki
Chodzi o podwyżki, które jak informowały pielęgniarki, zostały naliczone niezgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, w wyniku czego co miesiąc na ich konta wpływa kwota mniejsza niż powinna. Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala, tłumaczył to kiepską sytuacją finansową placówki – kilka tygodni temu w rozmowie z Super Nowościami mówił wprost: – Szpitala nie stać na podwyżki, bo pogorszą one i tak bardzo trudną sytuację lecznicy. Zaproponował niższe podwyżki, na co z kolei nie zgodziły się pielęgniarki. Stronom nie udało się dojść do porozumienia, a o sytuacji szefowa związku pielęgniarek i położnych powiadomiła Państwową Inspekcję Pracy, która uznała racje pielęgniarek i położnych.
„Pracodawca musi wywiązać się z porozumienia”
– Treść odpowiedzi nie zaskoczyła nas, gdyż byłyśmy pewne co do naszych racji – powiedziała Super Nowościom Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych działającego w sanockim szpitalu.
– Opinia Państwowej Inspekcji Pracy jest jednoznaczna: pracodawca musi wywiązać się z zapisów porozumienia i dokonać wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych od 1 lipca 2020 roku, doliczając odsetki ustawowe. Zgłaszając żądanie do pracodawcy ustaliłyśmy termin do wywiązania się z zobowiązań do 31 grudnia 2020 r. – dodaje przewodnicząca.
Dyrektor, jak informuje przewodnicząca, nie odniósł się jeszcze do treści pisma. – Jak dotąd nie mamy zwrotnego sygnału na wniesione przez nas żądanie, ale liczymy na to , że pracodawca nie będzie chciał zaostrzać sytuacji, uwzględniając chociażby funkcjonowanie szpitala w czasie pandemii i narażając placówkę na wzrastające koszty niewypłacenia należnego nam wynagrodzenia o narastające odsetki – kontynuuje nasza rozmówczyni.
Posypią się pozwy?
W przeciwnym wypadku, jak zapowiada Małgorzata Sawicka, zaraz po Nowym Roku posypią się indywidualne pozwy do Sądu Pracy. – I nie pozostanie nam nic innego, jak złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracodawcę, polegającego na uporczywym unikaniu wypłacania należnych nam wynagrodzeń. Mamy nadzieję, że do załatwienia sprawy również aktywnie włączy się organ założycielski, który w osobie starosty był sygnatariuszem podpisanego przez strony porozumienia – mówi przewodnicząca ZZPiP w Sanoku.
Czekamy na protokół pokontrolny
Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala, proszony przez nas o komentarz do sprawy odpowiedział, że kontrola jeszcze formalnie się nie zakończyła, kierownictwo szpitala czeka na końcowy protokół pokontrolny, dopiero wtedy zabierze głos w tej sprawie. – Znam treść pisma PIP-u, choć przyznam, że nie otrzymałem go z PIP, ciężko mi więc komentować jego treść. Wypowiem się, kiedy otrzymam końcowy protokół – powiedział nam dyrektor Panek.
Zaznacza, że kierownictwo szpitala może nie zgodzić się z wynikami kontroli i wnieść do niej zastrzeżenia do PIP.
O wynikach kontroli poinformowana została także rada powiatu sanockiego. – Oczekujemy aktywnego włączenia się państwa do działań zmierzających do wypełnienia zobowiązań finansowych pracodawcy wobec naszej grupy zawodowej – zaapelowała Małgorzata Sawicka.



3 Responses to "Posypią się pozwy?"