
„We wrześniu wyszło, że byli nauczyciele, którzy w ogóle nie podjęli pracy zdalnej z uczniami. Słyszy się, że uczniowie znikali, ale byli też nauczyciele, którzy po prostu nie podjęli pracy” – przyznaje nauczycielka szkoły branżowej. To cytat z drugiego już raportu „Edukacja zdalna w czasie pandemii” opublikowanego przez Centrum Cyfrowe, który opisuje sytuację w nowym roku szkolnym.
Badaczki Anna Buchner i Maria Wierzbicka piszą w nim m.in. o problemie, o którym rzadko mówiono – znikających belfrów. „Chociaż skala zjawiska wydaje się marginalna, warto zwrócić uwagę, że wśród nauczycieli znalazły się osoby, który zaniechały realizowania edukacji w trybie zdalnym, lub robiły to w formie zupełnie szczątkowej. Byli to nauczyciele, którzy w zasadzie nie kontaktowali się z uczennicami i uczniami w żaden sposób zdalnie, nie przesyłali im materiału do przerobienia, nie wymagali żadnych informacji zwrotnych lub zrobili to tylko kilka razy w ciągu całego okresu zamknięcia szkół”.
Oceny wystawili na podstawie stopni uzyskanych w okresie przed zamknięciem szkół. Dlaczego nikt nie reagował? Zazwyczaj zamieszanie spowodowane zdalną edukacją lub brak komunikacji pomiędzy członkami grona pedagogicznego sprawiały, że informacja o takich przypadkach nie docierała do dyrekcji.
Na forach internetowych rodzice wylewali żale, że niektórzy pedagodzy w ogóle nie kontaktują się z ich dziećmi. Często chodziło o wychowanie fizyczne, muzykę czy plastykę. Ekspertki Cyfrowego Centrum podkreślają, że specyfika przedmiotu wcale nie miała znaczącego wpływu na realizację edukacji zdalnej. „Okazało się, że kluczowy jest w tym przypadku czynnik ludzki
– motywacja i poziom kompetencji cyfrowych nauczyciela oraz oczywiście dostępność sprzętu wśród uczniów”.
Prezes ZNP na Podkarpaciu przyznaje, że nie ma badań, które informowałyby, jak duży był problem. – Dziś trudno byłoby uzyskać od związkowców takie informacje, bo nauczyciel się nie przyzna, a dyrektor nie przekaże. Dlaczego? Bo dobrze wie, że to trafii do mediów – nie ukrywa Stanisław Kłak.
Od września jakość nauki na odległość ma wyglądać lepiej. – W tym roku szkolnym nie docierają do mnie takie sygnały, ale w ubiegłym mieliśmy znikających nauczycieli, czy w ogóle szkoły. To były pojedyncze przypadki – mówi prezes Kłak. – Burmistrzowie i wójtowie mówili wprost, że część nauczycieli nie realizuje właściwie obowiązków. Zadają zadanie i właściwie nic więcej nie robią, a potem żądają wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. Niestety, zdarzają się tacy pracownicy i ta mała grupa szkodzi ogółowi. To wina dyrektora, bo on powinien monitorować, jak te zajęcia się odbywają i wyciągać konsekwencje – przekonuje.
Ucieczka na emeryturę
Jedno jest pewne; na to, co wydarzyło się wiosną, nikt nie był przygotowany. – Wszyscy uczyliśmy się tego zdalnego nauczania, a w szkoleniach mogło uczestniczyć zaledwie 31 proc. nauczycieli – podkreśla Stanisław Kłak. Nic dziwnego, że starsi belfrowie nie radzili sobie najlepiej. Nie każdy posiadał sprzęt, nie mówiąc już o umiejętności obsługi nowych programów. Niektórzy woleli spokojnie odejść, niż walczyć z technologiami.
Emerytura, urlop na poratowanie zdrowia, a nawet długotrwałe zwolnienia – belfrowie wybierali różne opcje, by pożegnać się ze szkołą w czasie pandemii. Według danych Związku Nauczycielstwa Polskiego, na Podkarpaciu wraz z nowym rokiem szkolnym z pracy zrezygnowało 424 nauczycieli, 317 przeszło na emeryturę, a 92 na świadczenie kompensacyjne. Mocno wzrosła też liczba osób korzystających z urlopów dla poratownia zdrowia. Obecnie przebywa na nim 290 pracowników (177 od 1 września 2020 r.). Ci, którym nie udało się spełnić określonych wymogów, decydowali się na długotrwałe zwolnienia lekarskie.
– Po części nie chcieli wejść w nauczanie zdalne, którego trzeba było się uczyć. Jednak sytuacja epidemiczna miała ogromny wpływ przy przejściu na emeryturę – przekonuje Stanisław Kłak. – Z kolei urlopy na poratowanie zdrowia często były brane na przeczekanie sytuacji.
Ci, którym się to udało, raczej nie żałują, bo dziś wszyscy – i nauczyciele, i uczniowie – mówią, że są wykończeni kształceniem online.
wk



One Response to "Nauczyciele też znikali"