
Cypryjski właściciel Fabryki Wódek „Polmos Łańcut” planuje zaprzestanie w niej produkcji. Związkowcy
z tej firmy oraz władze miasta Łańcut i powiatu łańcuckiego apelują o uratowanie zakładu. W tej sprawie wysłali pismo do Williama Careya, prezesa firmy United Beverages i apelują o zmianę decyzji. Odpowiedź z toruńskiej siedziby spółki jeszcze nie nadeszła.
– Dwa związki zawodowe z Polmosu Łańcut poinformowały władze miasta i powiatu o planach wygaśnięcia produkcji w fabryce – mówi Rafał Kumek, burmistrz Łańcuta. – To prywatna firma i samorządowcy mogą jedynie prosić i apelować o utrzymanie produkcji. Przed laty w fabryce wódek pracowało nawet 300 osób, teraz już tylko około 30, ale gdyby stracili pracę, to również ich rodziny znalazłyby się w trudnej sytuacji finansowej.
Cenione w Polsce i za granicą
Do zarządu United Beverages z siedzibą w Toruniu, list został wysłany 14 grudnia. Samorządowcy wystąpili z apelem w imieniu mieszkańców miasta i powiatu łańcuckiego. Podkreślili, że są zaniepokojeni doniesieniami o zakończeniu produkcji alkoholu. – Prosimy o zmianę decyzji – czytamy w liście do zarządu firmy ze 100-procentowym kapitałem cypryjskim. – Prowadzi to do zlikwidowania produkcji markowych alkoholi cenionych nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Łańcucka fabryka ma ponad 250 lat tradycji, a powstałe za czasów właściciela hrabiego Alfreda Wojciecha Potockiego rossolisy należą do uznanych za najlepsze trunki, a nawet lekarstwa. Historię fabryki i jej najlepsze tradycje przypomina jedyne w Polsce Muzeum Gorzelnictwa w Łańcucie, zlokalizowane na terenie zakładu – możemy przeczytać.
Dramat pracowników
Likwidacja produkcji doprowadziłaby do zwolnień pracowników, którzy mają na utrzymaniu rodziny. Samorządowcy z powiatu łańcuckiego podkreślają, że działania zarządu United Beverages SA wpłyną bardzo niekorzystnie na lokalną sytuację społeczno-ekonomiczną. – Prosimy nie niszczyć wieloletniej historii zakładu, ale poprzez współpracę znaleźć nowe kierunki rozwoju, które, jako samorządowcy widzimy, mając na uwadze dalszy rozwój fabryki i dobro pracowników – napisali w liście: Rafał Kumek, burmistrz Łańcuta, Adam Krzysztoń, starosta łańcucki i Kazimierz Gołojuch, poseł na Sejm RP.
Duże inwestycje poprzednika
Poprzedni właściciel Polmosu, Grupa Marie Bizard Wine & Spirits w 2017 r. zainwestowała 20 mln euro w nową destylarnię, która funkcjonuje na terenie łańcuckiej fabryki wódek. Ta inwestycja była jedną z największych w branży spirytusowej w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat. Dlatego tym bardziej Polmos powinien nadal produkować.
pr



17 Responses to "Nie niszczcie 250-letniej tradycji!"