Sukces SPR Handball V LO Rzeszów

Rzeszowskie szczypiornistki w pierwszej części sezonu miały powody do radości. Fot. SPR Handball V LO Rzeszów/Facebook

– Po cichu myślimy, żeby wygrać drugoligowe rozgrywki – mówił nam w sierpniu Maciej Śliż, trener bramkarek w SPR Handball V LO Rzeszów, a także osoba odpowiedzialna za marketing w drużynie. Skromne życzenia rzeszowskiego SPR-u są na dobrej drodze, aby przeobrazić się w rzeczywistość, bo szczypiornistki Handball-u Rzeszów otwierają tabelę II ligi.

Szczęśliwe zakończenie roku dla rzeszowskich piłkarek ręcznych wcale nie było usłane różami. Podopieczne Jakuba Bobera już na samym początku zaliczyły solidny falstart, przegrywając dwa pierwsze mecze. Dla zawodniczek SPR-u V LO solidną lekcją była zwłaszcza pierwsza porażka w Zabrzu z miejscowym Nails Company (trzecia drużyna mistrzostw Polski Juniorek w sezonie 2019/2020 – przyp. red.). Przyjezdne poległy 23-31 i raczej nikt im nie wróżył, że na koniec 2. rundy mogą zajmować pozycję lidera. Dwie porażki w żadnym przypadku nie zniechęciły rzeszowskich zawodniczek, które potem schodziły z parkietu wyłącznie jako zwyciężczynie, rewanżując się w 2. rundzie swoim dwóm pogromczyniom, a po triumfie nad Startem Michałkowice zasiadły w fotelu lidera. W najlepszej drugoligowej ekipie nie kryją radości, ale i z dużą pokorą pochodzą do wznowienia rywalizacji w przyszłym roku. – W naszym zespole zagrało aż 23 zawodniczki, w tym zadebiutowało 5 młodych szczypiornistek: Katarzyna Kluska, Kinga Osekowska, Martyna Szklarz, Patrycja Margiel. Należy tu podkreślić, iż założone cele sportowe przed sezonem zostały zrealizowane, bo założeniem była pierwsza trójka. Po pierwszych porażkach w końcu przyszło przełamanie i wygrana z KS Bystra 35-25, co zapoczątkowało serię naszych zwycięstw. W Dobrzeniu Wielkim – po kwarantannie w naszej drużynie – wygrywamy 27-25. Bardzo ważnym dla układu tabeli były dwie kolejne wygrane z Nails Company Zabrze 27-26 po emocjonującym meczu oraz z ówczesnym liderem Startem Pietrowicami Wielkimi 24-23. W ostatnim naszym meczu w tym roku po fantastycznym spotkaniu pewnie wygrywamy z ekipą z Michałkowic 28-16 i zostajemy liderem. Był to nasz najlepszy występ w tym roku i mamy wielkie szanse na końcowy triumf. My natomiast stawiamy sobie małe cele i kroki, a na samym początku chcielibyśmy zrealizować pierwszy z nich, jakim jest awans do trójki zespołów walczących o awans do I ligi. Liczę, że w kolejnej rundzie rozgrywek zawodniczki będą również zaangażowane i dalej będą ambitnie wykonywać zadania treningowe, co pozwoli nam w pełnej formie motorycznej i taktycznej wkroczyć w dalszy sezon rozgrywek. Podziękowania należą się przede wszystkim zawodniczkom za ich upór w dążeniu do celu, zaangażowanie, codzienną pracę, wolę walki podczas wszystkich meczów i rodzinną atmosferę. Dziękuję również całemu sztabowi szkoleniowemu za ich widoczną i niewidoczną pracę oraz wszystkim osobom, którym dobro SPR Handball V LO Rzeszów leży na sercu – podsumowuje jakże udaną pierwszą część sezonu Jakub Bober, trener SPR Handball V LO Rzeszów.

Bramkostrzelna rozgrywająca

Szczypiornistki Handballu Rzeszów oprócz 1. miejsca mogą również pochwalić się największą liczbą rzuconych bramek. Rzeszowianki w 7 meczach trafiły do siatki 189 razy, a indywidualnie najlepszy wynik wyśrubowała Paulina Lasek, która z 42 golami została drugą strzelczynią rozgrywek. – Początek sezonu nie był łatwy, zabolała nas zwłaszcza przegrana w końcówce ze Startem Pietrowicami Wielkimi. Było to ciężkie, bo od początku sezonu mówimy, że chcemy znaleźć się w pierwszej trójce, a wtedy zajmowałyśmy ostatnie miejsce. Jednak udało nam się podnieść i jesteśmy niepokonane. Ostatni mecz z drużyną z Michałkowic był na pewno naszym najlepszym spotkaniem tego sezonu. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężkie spotkanie i mocno się do niego przygotowywaliśmy. Udało się, cieszy zwłaszcza fakt, że każda z nas mogła zagrać z tak mocnym przeciwnikiem. Teraz wszystko w naszych rękach, chcemy utrzymać się w pierwszej trójce, aby trafić do grupy mistrzowskiej, a później, kto wie, może zawalczyć o awans. Jest to na pewno nasze marzenie, ale na razie skupiamy się, aby utrzymać swoją pozycję i z meczu na mecz prezentować się coraz lepiej – mówi bramkostrzelna rozgrywająca SPR V LO Handball Rzeszów, Paulina Lasek.
Plany na przyszłość
W podobnym tonie do najskuteczniejszej zawodniczki wypowiadają się inne rzeszowskie szczypiornistki. – W szczególności skupiamy się na treningach i meczach, ale nie tylko, bo mamy swoje mniejsze zadania. Trenerzy starają się, jak mogą, żeby było nam jak najlepiej. Coraz więcej osób o nas słyszy, czasami nie jesteśmy świadomi, ile osób pracuje na ten jeden wyznaczony cel. Może, niektórych osób nie widać w czasie meczu, ale są i bardzo się angażują, aby nam pomóc, ale wiemy, że są i z tego miejsca bardzo im dziękujemy – mówi kapitan zespołu Dominika Puchalska, która także śmiało mówi o celu na nowy rok. – Cel jest jeden, awans. Każda z nas poznała już smak seniorskiej ligi, jesteśmy obyte na II-ligowych parkietach, więc przyszedł czas na szczebel wyżej. Pamiętam, jak zaczynała się II liga w Rzeszowie i naszym celem było wygrać dwa mecze, a teraz przyszedł czas na większe wyzwania. Czas pokaże, jak to wszystko się ułoży, sport jest nieprzewidywalny, jednak my jesteśmy dobrej myśli – uzupełnia rozgrywająca. – Myślę, że wierni kibice czekali na to, aby zobaczyć nasz klub na 1. miejscu w tabeli i w końcu się doczekali. Zawsze na boisku zostawiamy całe serce, dajemy z siebie 100 proc, co skutkuje takimi wynikami. Z każdego meczu wyciągamy wnioski i poprawiamy błędy, dzięki czemu jesteśmy bardzo dobrze przygotowane na kolejne spotkania – mówi z kolei skrzydłowa Anita Ziajka, która podkreśla również inny, ważny cel rzeszowskiego SPR-u: – Przede wszystkim stawiamy sobie za cel popularyzację piłki ręcznej w Rzeszowie oraz na terenie województwa podkarpackiego. Nie chcemy spoczywać na laurach i mamy zamiar cały czas podnosić poprzeczkę. Jesteśmy zdeterminowane i chociaż dobrze wiemy, że przed nami jeszcze dużo pracy, to chcemy pokazać, że potrafimy zagrać dobry mecz i wzbudzić wiele emocji.

lukas

Leave a Reply

Your email address will not be published.