Wyśpiewała Grand Prix w Gruzji

Julia Walczyna ma już na swoim koncie szereg sukcesów wokalnych, a o swoim głosie usłyszała już, że „mieszka w nim Bóg”. Fot. Fb Julia Walczyna

Wycierpiała więcej niż niejeden dorosły, ale swoją życiową postawą, urodą i wyjątkowym talentem zachwyca i daje dowód na to, że przeciwności losu zawsze można pokonać, a o spełnienie marzenia nie wolno przestać walczyć. Julia Walczyna z Trześni pod Tarnobrzegiem właśnie wygrała Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Piosenki, Tańca
i Sztuki w Gruzji.

15-letnia Julia Walczyna dostała od losu dwie rzeczy. Pierwsza to najgorsza postać cukrzycy. Dziewczynka od 13 lat zmaga się z chorobą, która wiąże się z fizycznym cierpieniem spowodowanym niezliczonymi nakłuciami. Jakby tego było mało, nie toleruje też glutenu, więc jej dieta wymaga nieustannego rygoru. Niejednemu dorosłemu byłoby to ciężko znieść. Ona jednak nie użala się nad sobą, przyjęła ten ciężar i dźwiga go z podniesioną głową już ponad dekadę. Wie, że towarzyszyć jej będzie przez całe jej życie. Julia od losu dostała jednak coś jeszcze. Coś, co podobnie jak choroby wypełnia jej życie, ale z czego czerpie ogromną radość i dzieli się nią z innymi. To coś to głos. Mieszkanka podtarnobrzeskiej Trześni obdarzona jest niezwykłym talentem wokalnym. Gdy zaczyna śpiewać, trudno oderwać od niej wzrok i nie wsłuchiwać się w to, co ma do przekazania. Patriarcha Gruzji, który słuchał występu Julii Walczyny dwa lata temu, powiedział, że w jej głosie mieszka Bóg. Dziewczynka wygrała organizowany wówczas w tym kraju ważny konkurs wokalny. W tym roku, powtórzyła ten sukces zdobywając Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Piosenki, Tańca i Sztuki dla Osób Niepełnosprawnych „Iveria – Diament” w Gruzji w kat. do lat 18.

Pompa insulinowa dla powodzianki

O 5-letniej Julii Walczynie pisaliśmy pierwszy raz w 2010 roku, kiedy to cały dobytek jej rodziców zabrała powódź. Dziewczynka straciła także wtedy pompę insulinową podarowaną jej przez WOŚP. Pompa była dla niej i jej rodziców wybawieniem. Dziewczynka o wiele mniej cierpiała z powodu codziennych nakłuć, a rodzice nie musieli patrzeć jak ich dziecko płacze. Bo Julia tak bała się wkłuć, że płakała na sam widok igły. Pompa w czasie pobytu Julii na obozie dla powodzian nad morzem, zorganizowanym przez Caritas, niestety zawilgotniała. Była pęknięta i nie dało się jej już naprawić. Ksiądz, który opiekował się wówczas powodzianami, zawiózł dziewczynkę i jej mamę w środku nocy do szpitala w Trójmieście, by lekarze pomogli 5-latce. Nic nie dało się jednak zrobić. Dziewczynka znów musiała być kłuta tzw. penami.

Stracili cały materialny dobytek

Sytuacja rodziny Walczynów była dramatyczna. Stracili dom i prowadzoną przez nich kwiaciarnię. Ich dziecko straciło sprzęt medyczny, dzięki któremu mogło w miarę normalnie funkcjonować. Informacja o ich sytuacji dotarła do lokalnych mediów, a te nagłośniły sprawę pompy dla Julii. Odzew był natychmiastowy i dziewczynka znów otrzymała potrzebny jej sprzęt. Życie rodziny Walczynów powoli wracało do normy, odremontowali dom i kwiaciarnię. Rodzice zauważyli też wtedy, że Julia potrafi ładnie śpiewać. Zasłyszane w telewizji piosenki chwytała w mig. I melodie i słowa, zarówno po polsku, jak i po angielsku. Chcieli rozwijać jej talent, bo było widać, że śpiew daje jej ogromną radość i pozwala oderwać się od problemów ze zdrowiem. Julia wkrótce rozpoczęła zajęcia wokalne, które kontynuuje do dziś. Ma na swoim koncie także szereg sukcesów na polskich i zagranicznych festiwalach. Jej nazwisko jest już dobrze znane wielu polskim artystom takim jak Anna Dymna, Irena Santor, Kasia Nosowska oraz Adam i Łukasz Sztabowie.

Najlepsza spośród artystów z 7 krajów

Ostatni sukces odniosła na festiwalu realizowanym po raz piąty, ale tym razem w formule online. Wzięli w nim udział artyści z 7 krajów: Gruzji, Ukrainy, Armenii, Rumunii, Azerbejdżanu, Turcji i Polski. Jest to wydarzenie integracyjne, w którym biorą udział niepełnosprawni oraz pełnosprawni artyści. Konkurs trwał od lipca i miał kilka etapów, podczas których liczyły się głosy oddawane telefonicznie, liczba wyświetleń piosenek na YouTubie oraz głosy międzynarodowego jury. Tegoroczna edycja miała podtytuł: „Iveria – Diamentowy Festiwal przeciwko Koronie”. Organizatorzy podkreślali, że została zorganizowana w proteście przeciwko sytuacji epidemicznej, by nie hamować rozwoju artystów, promować ich dokonania i mobilizować do dalszej pracy.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.